Drodzy stali Czytelnicy a także Goście naszego portalu, nasz projekt funkcjonuje przede wszystkim dzięki Waszemu wsparciu i zaufaniu.

WSPARCIE FINANSOWE (DAROWIZNA)

Wpłaty Krajowe- Nr. Konta:

39 8811 0006 1002 0205 2764 0250

Wpłaty Zagraniczne- Nr. Konta:

PL39 8811 0006 1002 0205 2764 0250

Kod SWIFT: POLUPLPR

Tytułem: Darowizna na cele statutowe


Ziemia pozostaje we władzy „księcia tego świata”, zatem osiągnięcie ogromnego sukcesu bez walki i trudności to oznaka niepokojąca.

0
Wielu muzyków i artystów jak chociażby Jay-Z, Miley Cyrus, Katy Perry, Madonna, Bob Dylan otwarcie wspomina o pakcie z „tym czymś” z jakimś „księciem tego świata”, od zawarcia którego to paktu ich życie całkowicie się odmienia. Zaczynają odnosić sukcesy i stają się sławni i bogaci. Sam Jay-Z przyznał, że jest to coś niezwykłego, ponieważ jak sam zauważa, przed owym paktem, robił on dokładnie to samo, co po zawarciu paktu, ale z tą różnicą, że po jego zawarciu, to, co robił stało się atrakcyjne dla świata i dzięki temu mógł on odnieść taki sukces.

«Ja ciebie będę wspierał, nic w zamian nie żądając od ciebie. Dla ciebie samego, dla twej własnej godności i dostojności, z czystej i bezinteresownej miłości do ciebie, będę cię wspierał: Przyjmij ducha mego. Jak ongi duch mój zrodził ciebie w piękności, tak teraz rodzi ciebie w mocy».

Na te słowa nieznajomego wargi nadczłowieka mimowolnie rozchyliły się, dwoje przenikliwych ócz zbliżyło się tuż do jego twarzy i uczuł, jakby jakiś ostry i lodowaty prąd wstąpił weń i napełnił całe jego jestestwo. Jednocześnie poczuł się niezwykle silnym, odważnym, lekkim i pełnym entuzjazmu. W tej chwili zniknął nagle świetlny cień i dwoje ócz, a jakaś siła uniosła nadczłowieka nad ziemię i spuściła go bezpośrednio w ogrodzie u drzwi jego mieszkania.”

Fragment pochodzący z: „Krótka opowieść o Antychryście”. Autorstwa Włodzimierza Sołowjowa.

Po przeczytaniu tego fragmentu uderzyło mnie wyraźne przeciwstawienie: apostoł, który otrzymuje moc Bożą, nawet jeśli jest pełen mądrości, nawet jeśli jest pełen odwagi, zawsze jest apostołem ukrzyżowanym (wystarczy przeczytać fragmenty Listów Świętego Pawła poświęconych temu zagadnieniu), tymczasem ten, który otrzymuje moc od złego ducha jest niestrudzony jak zły duch. Stąd powiedzenie, że: „zło nigdy nie śpi” jest jak najbardziej dosłowne.

Zaś apostołowie dobra często popadają w niepewność, znużenie, a nawet są strudzeni czynieniem dobra, natomiast z drugiej strony widzimy, że są ludzie niestrudzeni, pełni wigoru, energii i ciągle nowych pomysłów w czynieniu zła. Skąd bierze się ta energia i ta niewyczerpana pomysłowość? To duch Złego, tego, który jest niestrudzony w czynieniu zła, przenika te osoby i popycha do działania. „Przyjmij ducha mego. Ja cię zrodzę w mojej mocy”.

Tak więc po tym, jak stał się synem szatana z wyboru, przyjmując jego sposób działania, ponieważ szatan zrodził go w swej mocy i udzielił mu swego ducha, Antychryst zaczyna odnosić niebywałe sukcesy na tym świecie. Również i dla nas, ta nauka jest bardzo ważna. Świat pozostaje we władzy „księcia tego świata” to też odnieść niebywały sukces, bez przeszkód, bez trudności, nie narażając nie na żadną krytykę, to oznaka niezwykle niepokojąca. Oznacza to, w ostatecznym rozrachunku, że ktoś taki jest na żołdzie Zła (Bill Gates, George Soros, Klaus Schwab, Mark Zuckerberg, Jeff Bezos i wiele innych tego typu „wyjątkowych” person).

Jeśli nie byłbym katolikiem, a chciałbym zrozumieć, który Kościół w dzisiejszym świecie jest najbardziej prawdziwy, szukałbym takiego, który nie zgadza się z tym światem. Szukałbym Kościoła znienawidzonego przez świat. Jeśli bowiem w dzisiejszym świecie Chrystus przebywa w jakimś Kościele, to z całą pewnością będzie on tam znienawidzony, podobnie jak był znienawidzony za swego ziemskiego pobytu.

Jeśli więc dziś chcesz znaleźć Chrystusa, szukaj Kościoła, który nie brata się ze światem. Szukaj takiego Kościoła, którego światowcy będą usiłować zniszczyć w imię Boże, jak ukrzyżowali Chrystusa. Szukaj Kościoła, którego świat odrzuca, bo ludzie nie chcą przyjmować Chrystusa.”

Arcybiskup Fulton Sheen. Wypowiedź z roku 1957.

I to jest właśnie przyczyna, dla której sukces ziemski nie może być ani dla Kościoła ani dla kogokolwiek, kto pracuje dla Boga, właściwą miarą ani punktem odniesienia. Wprost przeciwnie, być może to właśnie niepowodzenie i prześladowanie jest najpewniejszym znakiem, że należysz do Boga. Dla przykładu umieszczamy poniżej tłumaczenie słów szokującego a zarazem niezwykle klarownego wyznania, jakie poczynił „dinozaur” muzyki światowej i ikona pop kultury, niejaki Bob Dylan:

– (Prowadzący) Dlaczego ciągle jesteś aktywnym artystą?

– (Bob Dylan) Tutaj chodzi o przeznaczenie. Kiedyś zdarzyła mi się okazja zawrzeć umowę z tym czymś, dawno temu. To coś mnie ciągle wiąże i trzyma.

– (Prowadzący) Czego dotyczyła ta okazja?

– (Bob Dylan) By być tym, kim jestem dziś.

– (Prowadzący) Czy mogę spytać, z kim wszedłeś w układ?

– (Bob Dylan) Wiesz… Z tym… Najwyższym dowódcą.

– (Prowadzący) Tego świata?

– (Bob Dylan) Tak. Z tego świata i ze świata, którego nie widzimy.

Wielu muzyków i artystów jak chociażby Jay-Z, Miley Cyrus, Katy Perry, Madonna, Bob Dylan otwarcie wspomina o pakcie z „tym czymś” z jakimś „księciem tego świata”, od zawarcia którego to paktu ich życie całkowicie się odmienia. Zaczynają odnosić sukcesy i stają się sławni i bogaci. Sam Jay-Z przyznał, że jest to coś niezwykłego, ponieważ jak sam zauważa, przed owym paktem, robił on dokładnie to samo, co po zawarciu paktu, ale z tą różnicą, że po jego zawarciu, to, co robił stało się atrakcyjne dla świata i dzięki temu mógł on odnieść taki sukces.

Ta nagła, światowa metamorfoza nie jest jednak darmowym darem, lecz misternie utkaną iluzją, za którą kryje się mroczny dług. „Książę tego świata” nie dotyka rzemiosła artysty, lecz zasnuwa oczy tłumów mgłą fascynacji, czyniąc z przeciętności obiekt ślepego kultu. W zamian za znikome, ziemskie bogactwa i poklask milionów, człowiek oddaje to, co najcenniejsze – czystość swojej duszy i boską autonomię. Sukces, który wydaje się błogosławieństwem, staje się w istocie złotą klatką, gdzie talent przestaje służyć Stwórcy, a zaczyna niewolić zarówno samego twórcę, jak i jego odbiorców.

Cena za to fałszywe natchnienie objawia się najpełniej w momentach samotności, gdy gasną światła jupiterów, a do głosu dochodzi sumienie. Wtedy to owa nadnaturalna siła, która wcześniej wynosiła artystę na piedestały, zaczyna ciążyć niczym ołowiane kajdany, żądając całkowitego posłuszeństwa w szerzeniu nieprawości. Mistyczna trauma tego zniewolenia polega na świadomości, że ziemska chwała przeminie jak dym, a pakt zawarty z duchem ciemności pozostawi po sobie jedynie wieczne nienasycenie i głęboką, metafizyczną pustkę, której nie zdoła zasypać żadne bogactwo tego świata.


Autor. Zespół Eschatologia.pl

Fot. Pixabay.com / michellekoebke

Wszelkie prawa zastrzeżone.


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *