Drodzy stali Czytelnicy a także Goście naszego portalu, nasz projekt funkcjonuje przede wszystkim dzięki Waszemu wsparciu i zaufaniu.
WSPARCIE FINANSOWE (DAROWIZNA)
Wpłaty Krajowe- Nr. Konta: 39 8811 0006 1002 0205 2764 0250 Wpłaty Zagraniczne- Nr. Konta: PL39 8811 0006 1002 0205 2764 0250 Kod SWIFT: POLUPLPR Tytułem: Darowizna na cele statutowe Nadszedł czas, aby zrzucić zasłonę iluzji i spojrzeć z pełną powagą na najbliższe dwudziestolecie, które zdeterminuje losy Unii Europejskiej, całego kontynentu oraz naszej Ojczyzny. Nie mówimy tu o odległej, abstrakcyjnej przyszłości, lecz o wydarzeniach, które rozegrają się za życia większości z nas, stanowiąc bezpośrednie wyzwanie dla naszego pokolenia. Ostatnie globalne wstrząsy – tak zwana „pandemia” COVID-19 oraz krwawy „konflikt” na Ukrainie – nie są dziełem przypadku ani autonomicznymi incydentami historycznymi. To zaledwie pierwsze akty ponurego dramatu, który nadciąga nad świat, realizujące skrupulatnie rozpisany i zaplanowany przed wiekami scenariusz globalnych przeobrażeń. Aby skutecznie przeniknąć zasłonę jutra i zrekonstruować nadchodzący porządek, musimy oprzeć nasz wzrok na dwóch niezłomnych filarach: mistycznym oraz racjonalnym. Pierwszym z nich są proroctwa płynące z różnorodnych, niezależnych od siebie źródeł, które paradoksalnie łączą się w jeden, spójny i nierozerwalny kręgosłup znaczeniowy, co w sposób ostateczny dowodzi ich autentyczności. Drugim filarem pozostaje chłodna, rygorystyczna logika oraz umiejętność dostrzegania ukrytych powiązań między globalnymi procesami politycznymi. Ta synteza objawienia i intelektu prowadzi do wywodu głęboko nietypowego, odsłaniającego mechanizmy, przed którymi współczesny świat woli zamykać oczy. Przekazywanie tej wiedzy nie ma jednak na celu siania paraliżującego strachu ani budowania atmosfery beznadziei w sercach czytelników. Jako ludzie wewnętrznie wolni nie możemy pozwolić sobie na niewolę lęku, a jako wierzący w Bożą Opatrzność jesteśmy wezwani do zachowania absolutnego pokoju ducha. Głoszenie tych prawd służy wyłącznie budowaniu głębokiej świadomości nadchodzących czasów próby i gwałtownych, dziejowych przemian. Tylko ten, kto z otwartą przyłbicą przyjmuje wiedzę o nadchodzącym kryzysie, zdoła odpowiednio przygotować swoją duszę i umysł, by ostać się niewzruszonym w momencie, gdy dotychczasowy świat zacznie drżeć w posadach. Duchową cezurę tych przemian wyznaczyły słowa brazylijskiego wizjonera Edsona Glaubera z Itapirangi, który w lutym 2018 roku ostrzegał, że odejście papieża Benedykta XVI otworzy bramy dla niszczycielskich sił. Śmierć tego wielkiego hierarchy, będącego ostatnią mistyczną tamą powstrzymującą zalew zła, oznacza, że ludzkość i osłabiony Kościół wkroczyły właśnie w fazę bezprecedensowego zagrożenia. Na naszych oczach materializuje się zapowiadane „coś” – potężna, mroczna siła dążąca do całkowitego, totalitarnego zniewolenia rodzaju ludzkiego. Stajemy na progu pełnoskalowej, bezwzględnej wojny duchowej, której ostateczną stawką nie są ziemskie wpływy, lecz wieczne potępienie jak największej liczby ludzkich dusz. Wypełniają się również prorocze słowa Friedricha Recka-Malleczewena, piętnujące tych, którzy w zgiełku codzienności nie potrafili dosłyszeć tętentu kopyt koni Apokalipsy i nie nauczyli się ufać Bogu pod palącym słońcem szatana. Świat przez ostatnie cztery stulecia systematycznie zatruwany był racjonalistycznymi herezjami, które odrzucały pierwiastek nadprzyrodzony na rzecz ślepego materializmu. Dziś ta epoka pozornego humanizmu dobiega końca, a do drzwi ludzkiej cywilizacji puka przerażająca, irracjonalna tajemnica ciemności. Dawne porządki upadają, ustępując miejsca bezwzględnej sile, która nie uznaje już żadnych moralnych ani humanitarnych ograniczeń. Choć przez dekady główny nurt geopolitycznych analiz wskazywał na Stany Zjednoczone jako na epicentrum globalnego zagrożenia i źródło przyszłej destrukcji, perspektywa ta wymaga głębokiej rewizji. Prawdziwi architekci „Nowego Porządku Świata” oraz „Agendy 2030” doskonale wiedzą, że gigantyczny kapitał nie posiada narodowości ani lojalności państwowej. Ci, którzy z ukrycia pociągają za sznurki globalnej władzy, mogą w jednej chwili porzucić dotychczasowego amerykańskiego hegemona, bezwzględnie zdradzając go na rzecz nowej potęgi. Wszystko wskazuje na to, że to właśnie Chiny zostają namaszczone na nowe, bezwzględne narzędzie realizacji ostatecznych planów globalnej dominacji. Ponad całą tą skomplikowaną szachownicą polityczną i ekonomiczną stoi jednak byt o wiele potężniejszy i bardziej złowrogi – sam lucyfer. Dla niego państwa, narody i wielkie korporacje są jedynie bezdusznymi instrumentami w odwiecznej walce z „Creatororem”, co tłumaczy gwałtowność dzisiejszych zmian i upadek dotychczasowych potęg. Choć koncepcja uznania Państwa Środka za ostateczny oręż piekielnych czeluści może wydawać się dziś ryzykowną hipotezą, wewnętrzny imperatyw nakazuje bacznie obserwować ten kierunek. Przemijanie dawnych imperiów i narodziny nowych struktur są czytelnym znakiem, że kosmiczny plan zniewolenia wchodzi w swoją decydującą fazę. Proces ten uwidacznia się w coraz ściślejszym, strategicznym sojuszu militarnej potęgi Rosji oraz gospodarczego giganta Chin, będącym bezpośrednią reakcją na ekspansywną politykę szeroko pojętego Zachodu. Unia Europejska oraz Stany Zjednoczone przez lata systematycznie próbowały podporządkować sobie zasoby ludzkie i terytorialne tych dwóch eurazjatyckich mocarstw. Ten drapieżny plan imperialny Zachodu przyniósł jednak odwrotny skutek – obudził, zmobilizował i pchnął wschodnich gigantów do bezwzględnej walki o przetrwanie i dominację. Przebudzenie to zrodziło potęgę, która nie cofnie się przed niczym, by zniszczyć swoich dotychczasowych ciemiężycieli. W tej perspektywie Unia Europejska jawi się jako współczesny, „duchowy Babilon” – struktura przeżarta moralnym relatywizmem, której nieuchronny, spektakularny upadek został już przesądzony. Po jej załamaniu osierocony i bezbronny kontynent zostanie brutalnie przejęty przez wielkiego „Czerwonego Smoka”, symbolizującego Chiny, oraz jego wiernego sojusznika, rosyjskiego „Niedźwiedzia”. Nasza Ojczyzna, choć obecnie uwięziona w strukturach tego europejskiego Babilonu, według głębokich intuicji zdoła opuścić jego szeregi tuż przed ostateczną katastrofą. To suwerenne odcięcie się od tonącego kolosa będzie dla Polski jedynym ratunkiem przed totalną anihilacją. Nadchodzący upadek zachodnich struktur i triumf wschodniego sojuszu przyniesie ze sobą erę „nowego komunizmu” oraz czas wielkiego ucisku, zapowiedzianego na kartach biblijnej Apokalipsy. Na tej dziejowej szachownicy lucyfer wykonuje właśnie decydujący ruch figurą chińską, a głównym celem prześladowań stanie się wierna Chrystusowi religia chrześcijańska. Pamiętajmy jednak, że żarliwa modlitwa i pokuta narodu mają moc odsunąć w czasie lub złagodzić ten mroczny scenariusz. Polska, jako kraj bezgranicznie oddany Królowej Niebios i szczególnie umiłowany przez Zbawiciela, przejdzie przez ten czas wielkiej próby w sposób całkowicie odmienny, chroniona nadprzyrodzoną tarczą, co pozwala nam patrzeć w przyszłość z głębokim, pełnym nadziei optymizmem. Autor. Zespół Eschatologia.pl Fot. Youtube.com Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ostatnia rozgrywka: śmierć Benedykta XVI otworzyła bramy dla nowego komunizmu, zniewolenia i ostatecznej próby wiary.

Królowa Niebios? No to my Polacy jesteśmy zgubieni, jeśli nie odrzucimy dobrowolnie tego pogańskiego starofenickiego, babilońskiego i egipskiego kultu.
15 sierpnia i to, co się stanie w Konotopie nie da temu krajowi jego mieszkańcom błogosławieństwa, lecz ostatecznie nas pogrąży.
„Polska, jako kraj bezgranicznie oddany Królowej Niebios” czy wy sobie żartujecie? Przecież dzisiaj w Polsce panuje apostazja, powszechne lekceważenie, a nawet kpiny z wiary, obojętność młodych i zabobonna wiara starych. Nie ma co liczyć na szczególną ochronę, bo Polacy nie dotrzymali wierności Panu Bogu
Polecam Hebrajczyków 10 chyba najlepiej odsyła tą rzymską wiarę na odpowiednią półkę oszustwa.
( do poprzednich wpisów)
Łykacie jakieś schizofreniczne odniesienia do starego testamentu.. autor ma na myśli NMP, która jest królową niebios z woli Boga w Trójcy przenajświętszej!
Poza tym b16 nie zmarł śmiercią naturalną tak jak 5 ostatnich papieży (Franciszek to mason a więc nie-papież) (K.Prawdy)
Ostatni w spisie sw Malachiasza to Piotr Rzymianin , Piotr apostoł, któremu Bóg ponownie powierzył prowadzenie KK , tym razem z Nieba , b16 oddał klucze Piotrowej przed wymuszoną abdykacją do Nieba(Księga Prawdy)
No to chyba masz jakąś inną ewangelię nie mającą nic wspólnego z pierwotnym Objawieniem. W kanonicznym Piśmie Świętym nic takiego nie ma – zamiast tego jest krytyka kultu królowej niebios.
Radze się zapoznać z tym – choć dla większości katolików będzie to trudna mowa – ale lepiej późno, niż wcale:
https://stanislawkosowski.cba.pl/oto-dlaczego-nie-jestem-rzymsko-katolikiem/krolowa-niebios-2/
Kult maryjny musi ustać i to jak najszybciej, bo to służenie osobie – Maryja – która nie żyje i nie zmartwychwstała, względnie ludzkim ułudom. W dodatku jest to służenie obrazom i posągom i figurkom i medalikom ze metalu, drewna i kamienia nie mającymi nic wspólnego z prawdziwą osobą. A wszystkie tytuły i dogmaty jej przypisane to tak naprawdę czczenie staropogańskich bogiń – którzy z nas się mieli na tym poznać, to się poznali i nasza katolicka pobożność i religijność nie jest już taka sama.
Maryjo Totus Tuus!