Drodzy stali Czytelnicy a także Goście naszego portalu, nasz projekt funkcjonuje przede wszystkim dzięki Waszemu wsparciu i zaufaniu.
WSPARCIE FINANSOWE (DAROWIZNA)
Wpłaty Krajowe- Nr. Konta: 39 8811 0006 1002 0205 2764 0250 Wpłaty Zagraniczne- Nr. Konta: PL39 8811 0006 1002 0205 2764 0250 Kod SWIFT: POLUPLPR Tytułem: Darowizna na cele statutowe Zachęcony jazgotem mainstreamu na temat wystąpienia posła polskiego do Parlamentu Europejskiego pana Grzegorza Brauna przed Konzentrazionslager Auschwitz znalazłem bez kłopotu na „YouTube” transmisję z tego wydarzenia. Polecam. Obejrzałem i przesłuchałem uważnie, aż a pewnym momencie, mimo poważnego tematu parsknąłem śmiechem. Pan poseł Braun, którego zazwyczaj dziennikarze głównego nurtu omijają szerokim łukiem, a niektórzy nawet uciekają z pełnymi portkami ze studio w trakcie prowadzonego z nim wywiadu, tym razem miał przed sobą, tak na oko, z pluton dziennikarzy łapczywie rejestrujących jego gesty i słowa. Pisząc pluton, myślę też o „zubożonych” korupcją i złodziejstwem ukorzenionych oligarchów pododdziałach ukraińskich żołnierzy, wysyłanych z brakami w sprzęcie i umundurowaniu na rzeź Putinowi. Ukraiński pluton w tej wojnie podobno miewa nawet dziesięciu żołnierzy zamiast trzydziestu do czterdziestu regularnie. Jednak przed posłem Braunem tym razem ze trzydziestu dziennikarzy się zebrało. Nie znam tego półświatka, ale chyba jakichś drugorzędnych chłystków tam nie wysłano? Na spotkaniu z takim, w razie zadawania pytań, adwersarzem, powinny pojawić się tuzy z branży, a nie jakieś niemoty z QI amputowanym o trzy ćwiartki. Poseł Braun skończył wystąpienie i zwyczajowo poprosił dziennikarzy o pytania do niego. Tu właśnie ogarnął mnie śmiech pusty. Pluton dziennikarzy stał: z zasznurowanymi ustami, kamienne twarze, bezruch jak u zamienionej w Sodomie w słup soli żony Lota. Milczenie tych „koryfeuszy tworzenia opinii publicznej” jakby w obawie, żeby jakieś niekoszerne słowo nie wymknęło się przez zęby, daje wiele do myślenia. Sparaliżowani strachem. Kiedyś gdzieś widziałem kubek z napisem: „Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem”. Przemknął mi przed oczami obraz mężczyzny zatrzymującego kolumnę czołgów wracających po stłumieniu protestów na placu Niebiańskiego Spokoju. Na krótko zatrzymał, jego odwagę podziwiał świat. Braun usiłuje zatrzymać rzekę zatapiającą naszą cywilizację. Pytań ze strony dziennikarzy nie było. Podejrzewam, że po prostu „nam pytać zakazano” w obawie, żeby poseł Braun nie rozwinął swojej inteligencji przed kamerami i nie skompromitował przyzwyczajonych do pływania w poprawności politycznej dziennikarzy na smyczach TVN-u i Axela Springera. Pytań nie było. A potem zaczął się jazgot w mediach. „Grzegorz Braun ostrzegał w Oświęcimiu przed przyjęciem rządowej strategii walki z antysemityzmem”. No i co z tego? Potrzebna ta strategia, bo biją w Polsce Semitów, obrywają pejsy lubawiczom albo paskudzą im Polacy przed synagogami? Niech palą chanuki w bożnicach, nikt im nie będzie przeszkadzał. Chyba że Zielony Ład Morawieckiego. Żydzi przyjeżdżają do Polski, robią kokosowe interesy i czują się bezpiecznie, jak chyba w żadnym innym kraju w Europie. Kolejka po polskie paszporty coraz dłuższa w Izraelu, konsulat nie nadąża z wydawaniem. W dodatku ambasador USA w Polsce Thomas Rose (jest Żydem — przypis WM), powiada: „Żaden naród nie cierpiał bardziej pod niemiecką, a następnie sowiecką okupacją niż Polska. Stąd traktowanie relacji Polski ze światem jak układu wierzyciel-dłużnik w odniesieniu do ludobójstwa dokonanego przez innych na jej terytorium jest nie tylko historycznie fałszywe, ale i moralnie skandaliczne. To obciążanie ofiary współodpowiedzialnością za zbrodnie sprawców. Jest to rażąca zniewaga, która od dekad zatruwa relacje między Żydami a Polakami, między Izraelem a Polską, między Stanami Zjednoczonymi a Polską” – (podczas konferencji Międzynarodowego Stowarzyszenia Adwokatów i Prawników Żydowskich (IJL) w Warszawie). We Francji wszystkie czynne synagogi podczas obrzędów religijnych są pilnowane na każdym rogu przez radiowozy policyjne i uzbrojonych w broń długą funkcjonariuszy. A i tak od czasu do czasu coś się zdarza. Podobnie jest w Niemczech. Ale to w Polsce potrzebna jest strategia walki z antysemityzmem. O co tu chodzi? No, jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. O te, które wzięli pełniący obowiązki Polaków jurgieltnicy-zdrajcy i o te, na które liczy Przedsiębiorstwo Holokaust. Braun zgasił chanukiję, ludzie zaczęli się zastanawiać, co ona tam robiła i skąd się wzięła i po co. A ustawa „447 JUST” w USA czeka. Na początku Przedsiębiorstwo Holokaustu chciało 60 mld dolarów (w „Angorze” była szydercza okładka, że mogą nam pożyczyć), potem była mowa o 300 mld $, ale wszystko drożeje. Ile teraz chcą, nie wiadomo. Szabesgoje na cudzym żołdzie próbują wziąć pod fleki polski naród, stłamsić i sponiewierać – jak było za pierwszej żydokomuny. I przed rozbiorami jurgielt też płynął, a potem Polska znikła z mapy Europy. A gdzie strategia rządowa walki z antypolonizmem? Ani zła, ani dobra zmiana nawet o tym nie bąknęła. „Byłby sposób na wzięcie Polski «na musik»: wkręcić Polaków w rusko-żydowsko-ukraińską wojnę, dać im jak zwykle pożyczki, a potem przydusić i byliby w saku. Ale opierają się, z tym ich Nawrockim też sprawa niepewna. Chyba na kubany oporny, bo to mieszkanko, co mu tam przypisują, że zawłaszczył – to śmiech pusty ogarnia. Sztadlana by mu podesłał, ale może ma jakąś dziwną kiepełe i nie weźmie?” Senyszyn ma siedem apartamentów, jeden w Brukseli, nikt się nie czepia. Na Morawieckim się poznali i wódz musiał go odsunąć, bo sam by padł. Jeszcze w dodatku ten Braun uświadamia ich, a to nie jest dobrze. Polska dla Polaków mu się marzy. Zielony Ład podpisany przez Morawieckiego z błogosławieństwem Kaczora opóźnia się. Tam będzie szmalu co niemiara do zagarnięcia, jak to zacznie działać na dobre, goje zostaną bez dachów nad głową, „będziemy im wynajmować nasze kamienice”. Albo pod most. Ale ten Braun, ten Braun… „policję gettową nam wypomina”. Fakt, żeby nie pomoc Jüdischer Ordnungsdienst, to może z połowa naszych by się uratowała. Popatrz, ten goj pyta, jak rząd odróżni Żyda od nieżyda. No, żeby im nie przyszło do głowy zaglądać nam w rozporki, jak to szwaby robili. Ta „rządowa strategia walki z antysemityzmem” założy im na pyski kaganiec… Smycze na karki, w razie czego zaciągniemy jak stryczki, przydusimy, powinno się udać. Zamkną pyski. Tymczasem trzeba tego Brauna przedstawiać jako faszystę, komunistę, agenta Putina, ruską onucę, sługę Łukaszenki, no macie tam przecież cały wachlarz takich stosownych epitetów: faszysta, krwiopijca, antysemita, bandyckie metody… Nie znacie tego? Zapytajcie tatełe, on wam podpowie, na pewno pamięta z czasów, kiedy był w UB. Może ma gdzieś w szafie kopie felietonów Martyki i Odolskiej z czasów żydokomuny. Trochę zmienić, będą jak znalazł. I zwróćcie uwagę na tę szabesgojkę, co tak na Brauna naskakuje. Szmaja, czy chmaja, jakoś tak się nazywała. Co? Nie szabesgojka, tylko z naszych? No, to trzeba ją wspomóc. Może jakieś odznaczenie chlebowe? Niech płacą. Autor. Barnaba d’Aix Fot. Youtube.com Źródło: WolneMedia.net
Ten paskudny, niepoprawny politycznie goj Grzegorz Braun, czyli: „Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem”.
