Drodzy stali Czytelnicy a także Goście naszego portalu, nasz projekt funkcjonuje przede wszystkim dzięki Waszemu wsparciu i zaufaniu.

WSPARCIE FINANSOWE (DAROWIZNA)

Wpłaty Krajowe- Nr. Konta:

39 8811 0006 1002 0205 2764 0250

Wpłaty Zagraniczne- Nr. Konta:

PL39 8811 0006 1002 0205 2764 0250

Kod SWIFT: POLUPLPR

Tytułem: Darowizna na cele statutowe


Odrzucenie paraliżującego strachu przed współczesnym światem na rzecz niezłomnej wiary w moc Imienia Jezus.

0
Jezus z Nazaretu, jako prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek, posiada nieskończoną władzę nad światem materialnym oraz nad rzeczywistością duchową. Powierzenie Mu swoich lęków, słabości i grzechów w sakramencie pojednania jest jedyną drogą do autentycznego uzdrowienia wewnętrznego. Teologia duchowości ostrzega, że to, co człowiek próbuje zataić lub pozostawić w cieniu milczenia, staje się duchową raną, którą zły duch może wykorzystać przeciwko niemu w momentach życiowych kryzysów. Oddanie wszystkiego Chrystusowi zamyka demonowi dostęp do naszych słabości i daje człowiekowi pełne bezpieczeństwo.

Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Moje.”

Fragment pochodzący z „Dzienniczka” Siostry Faustyny: Dz.1732.

Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginał, ale miał życie wieczne.”

Jan 3:16.

Czy pozwolimy Jezusowi narodzić się w naszych sercach, czy też zadowolimy się jedynie „złudzeniem chrześcijaństwa”? Prawdziwe przeżywanie tej tajemnicy wymaga od nas wewnętrznej metanoi, czyli głębokiej przemiany umysłu i serca. Jezus z Nazaretu, Bóg- Człowiek, przyszedł na świat w konkretnym momencie historycznym, aby dokonać dzieła odkupienia ludzkości. Ta Boża inicjatywa domaga się jednak naszej odpowiedzi, którą jest ponowne narodzenie się dla Chrystusa i wkroczenie na drogę autentycznego świadectwa.

Fundamentem tej przemiany jest niezłomna i silna wiara w Trójcę Świętą – Boga Ojca, Syna Bożego i Ducha Świętego. Wiara ta nie może być jedynie powierzchownym zbiorem tradycji, lecz głębokim przekonaniem, że to Bóg wyrywa człowieka ze śmierci duchowej i prowadzi ku zmartwychwstaniu. Kluczowym elementem chrześcijańskiego credo jest wyznanie zbawczej śmierci Jezusa na krzyżu, Jego triumfu nad grobem oraz obietnicy ponownego przyjścia na ziemię w chwale (Paruzji). Teologia chrześcijańska od wieków przypomina, że oczekiwanie na powrót Chrystusa powinno kształtować każdą chwilę obecnego życia doczesnego.

Współczesny człowiek musi stawiać czoła czasom pełnym niepokoju, desperacji oraz subtelnych i jawnych przejawów zła, które przenikają do kultury masowej. W tym kontekście wierność Bogu staje się tarczą obronną przed wszechobecnym strachem, który bywa celowo podsycany przez „możnych tego świata” jako narzędzie kontroli i manipulacji społeczeństwem. Odpowiedzią chrześcijanina na te zagrożenia nie może być ucieczka w paraliżujący lęk, lecz powrót do żarliwej, systematycznej modlitwy. To właśnie w modlitewnym wołaniu o Bożą interwencję i ratunek przed samozagładą leży jedyny skuteczny ratunek dla współczesnej ludzkości.

Obecny dyskurs publiczny w radiu i telewizji niemal całkowicie zsekularyzował wszelkie możliwe święta chrześcijańskie, eliminując z przestrzeni medialnej samo imię Jezus. Zamiast Dobrej Nowiny, konsumpcyjny świat oferuje narrację skupioną wyłącznie na zakupach, prezentach i zewnętrznych dekoracjach, które bez wymiaru duchowego pozostają jedynie pustą marnością. Próby spłycenia i skomercjalizowania tych świąt wymagają od nas odważnego oporu i przywrócenia należnego miejsca Chrystusowi. Wymawianie z wiarą Imienia Jezus, które w tradycji biblijnej oznacza „Bóg zbawia”, niesie ze sobą potężną moc duchową i jest aktem pełnego zaufania Bożemu Miłosierdziu.

Jezus z Nazaretu, jako prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek, posiada nieskończoną władzę nad światem materialnym oraz nad rzeczywistością duchową. Powierzenie Mu swoich lęków, słabości i grzechów w sakramencie pojednania jest jedyną drogą do autentycznego uzdrowienia wewnętrznego. Teologia duchowości ostrzega, że to, co człowiek próbuje zataić lub pozostawić w cieniu milczenia, staje się duchową raną, którą zły duch może wykorzystać przeciwko niemu w momentach życiowych kryzysów. Oddanie wszystkiego Chrystusowi zamyka demonowi dostęp do naszych słabości i daje człowiekowi pełne bezpieczeństwo.

Doświadczenie otaczającego mroku i poczucie, że nad światem zapada ciemność, dotyka dziś wielu ludzi, budząc w nich katastroficzne nastroje i bierne wyczekiwanie rychłego końca. Chrześcijańska nadzieja nakazuje jednak odrzucić rezygnację i spojrzeć w niebo, gdzie na horyzoncie codzienności wschodzi słońce nowego życia. Jezus, będący Światłością Świata (J 8,12), daje człowiekowi siłę i determinację niezbędną do tego, aby owocnie przebyć trudną i suchą „pustynię tego świata”. Każdy kryzys i koniec dotychczasowego porządku może stać się z Bożym wsparciem początkiem nowej, doskonalszej drogi.

Czas na dokonanie fundamentalnego wyboru i opowiedzenie się po stronie Boga jest ograniczony i zamyka się w teraźniejszości – w owym biblijnym „tu i teraz”. Odkładanie decyzji o nawróceniu na nieokreśloną przyszłość bywa zgubne, gdyż jutro dla wielu osób może okazać się już za późno na zmianę życia. Otwarcie oczu i serca na prawdę o Chrystusie pozwala wyzwolić się z paraliżującego lęku przed marnościami tego świata, a nawet przed samą śmiercią fizyczną. Śmierć, będąca nieuchronnym elementem ludzkiej egzystencji, traci swój przerażający charakter, gdy całe życie zostaje bezpowrotnie zawierzone Bogu.

Nasz Bóg nie jest odległą ideą, lecz Bogiem Żywym, który nieustannie działa w stworzonym przez siebie świecie i daje człowiekowi szansę na duchowy restart. Każdy ludzki upadek, błędna decyzja czy bolesne rozczarowanie mogą zostać pozostawione w przeszłości dzięki łasce Bożego przebaczenia, która pozwala na nowo uchwycić ster własnego powołania. Chrystus posiada zdolność odnajdywania człowieka nawet w najgłębszych ciemnościach egzystencjalnych i moralnych. Warunkiem tej przemiany jest jednak przyzwolenie na to, by dać się Mu odnaleźć i z odwagą pójść za Nim w nieznaną przyszłość.

O Boskiej tożsamości Jezusa Chrystusa świadczą nie tylko Jego cuda, ale przede wszystkim Jego własne słowa, w których wprost utożsamiał się z odwiecznym Bogiem. W Ewangelii według św. Jana padają fundamentalne słowa: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stał się, Ja Jestem” (Jan 8:58). Zastosowane w oryginalnym tekście greckim sformułowanie ego eimi (istnieję, Jestem) nie odnosi się do czasu stworzonego, lecz oznacza absolutne i samoistne istnienie poza czasem. Jezus w ten sposób jednoznacznie objawił faryzeuszom swoją Boską naturę i jedność z Ojcem.

To nowotestamentowe „Ja jestem” stanowi bezpośrednie nawiązanie do starotestamentowego objawienia Boga w „Księdze Wyjścia”, kiedy to Stwórca przemówił do Mojżesza z płonącego krzewu (Wj 3,14). Wtedy Bóg przedstawił się imieniem Jahwe – „Jestem, który Jestem”, wskazując na swoją absolutną niezależność, wieczność oraz wierność zawartemu przymierzu. Chrystus, przyjmując to samo imię, potwierdził, że jest tym samym i niezmiennym Bogiem, który kiedyś wywiódł Izraelitów z niewoli egipskiej, a dziś przychodzi, aby wyzwolić każdego człowieka z niewoli grzechu i strachu.


Autor. Zespół Eschatologia.pl

Fot. Pixabay.com / MerandaDevan

Wszelkie prawa zastrzeżone.


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *