Drodzy stali Czytelnicy a także Goście naszego portalu, nasz projekt funkcjonuje przede wszystkim dzięki Waszemu wsparciu i zaufaniu.

WSPARCIE FINANSOWE (DAROWIZNA)

Wpłaty Krajowe- Nr. Konta:

39 8811 0006 1002 0205 2764 0250

Wpłaty Zagraniczne- Nr. Konta:

PL39 8811 0006 1002 0205 2764 0250

Kod SWIFT: POLUPLPR

Tytułem: Darowizna na cele statutowe


Marsz przez ołtarze i seminaria: jak loża „Alta Vendita” wyprzedziła koncepcje Gramsciego.

1
Ćwierć wieku później, w 1885 roku, irlandzki duchowny George Dillon opublikował angielski przekład tych wstrząsających dokumentów w dziele zatytułowanym: „Wielka masoneria wschodnia zdemaskowana jako tajna siła stojąca za komunizmem”. Publikacja Dillona zyskała ogromny rozgłos w świecie anglosaskim, a sam papież Leon XIII, autor słynnej encykliki antymasońskiej: „Humanum Genus”, sfinansował kolejne wydania tej książki na własny koszt. Publikacje te jednoznacznie wskazywały, że celem wyższych stopni wolnomularstwa nie była jedynie filantropia, lecz głęboka zmiana ładu społeczno – religijnego.

A zatem, aby zapewnić sobie papieża o odpowiednich cechach, należy go najpierw ukształtować, bo ten papież będzie zasługiwał na panowanie przez pokolenie. Panowanie, o jakim marzymy. Zostawmy na boku starców i ludzi dojrzałych, idźmy do młodych, a jeśli możliwe, nawet do dzieci. Wypracujecie sobie, niskim kosztem, reputację dobrych katolików i prawdziwych patriotów. Ta reputacja sprawi, że nasze doktryny dotrą zarówno do młodego duchowieństwa, jak i głęboko do klasztorów.”

Frag. Dokumentów Loży Masońskiej: Alta Vendita.

Rozważania nad kondycją współczesnego świata warto rozpocząć od głębokich słów rzymskiego teologa i filozofa chrześcijańskiego, Tertuliana. Ten wybitny Ojciec Kościoła, żyjący na przełomie II i III wieku, sformułował fundamentalną zasadę, która powinna być wyryta w sercach wszystkich ludzi poszukujących czystej prawdy: „Prawda niczego się nie wstydzi i nie musi się ukrywać”. Słowa te, choć wypowiedziane w starożytności, uderzają z niezwykłą mocą w dzisiejsze społeczeństwo, w którym granica między faktem a manipulacją ulega celowemu zatarciu.

Do tej starożytnej mądrości idealnie pasuje spostrzeżenie człowieka z zupełnie innej epoki i o skrajnie odmiennej profesji – George’a Orwella. Brytyjski pisarz trafnie zauważył, że im dalej społeczeństwo dryfuje od prawdy, tym bardziej nienawidzi tych, którzy ją głoszą, dodając, iż mówienie prawdy w epoce zakłamania staje się czynem czysto rewolucyjnym. Zderzenie myśli wczesnochrześcijańskiej z XX-wieczną literaturą dystopijną pokazuje, że mechanizmy fałszowania rzeczywistości i nienawiści wobec demaskatorów są uniwersalnym narzędziem kontroli społecznej.

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych i mrocznych wątków w historii nowożytnej Europy, gdzie prawda musiała mierzyć się z ukrytymi zamiarami, jest działalność tajnych stowarzyszeń. W roku 1859 francuski kardynał i historyk Jacques Crétineau-Joly opublikował zdobyte przez Watykan tajne dokumenty w swojej głośnej książce: „Kościół Rzymski w obliczu rewolucji” („The Roman Church facing the Revolution”). Materiały te, zatwierdzone do publikacji przez papieża Piusa IX, rzuciły snop światła na tajną strategię włoskiej loży masońskiej znanej jako Alta Vendita.

Ćwierć wieku później, w 1885 roku, irlandzki duchowny George Dillon opublikował angielski przekład tych wstrząsających dokumentów w dziele zatytułowanym: „Wielka masoneria wschodnia zdemaskowana jako tajna siła stojąca za komunizmem”. Publikacja Dillona zyskała ogromny rozgłos w świecie anglosaskim, a sam papież Leon XIII, autor słynnej encykliki antymasońskiej: „Humanum Genus”, sfinansował kolejne wydania tej książki na własny koszt. Publikacje te jednoznacznie wskazywały, że celem wyższych stopni wolnomularstwa nie była jedynie filantropia, lecz głęboka zmiana ładu społeczno – religijnego.

Jak bezpośrednio wynika z przechwyconych dokumentów, loża Alta Vendita otwarcie zadeklarowała, że jej najważniejszym, nadrzędnym celem jest pełna realizacja idei rewolucji francuskiej. Plan zakładał ostateczne zniszczenie katolicyzmu oraz doprowadzenie do końca chrześcijańskiej idei, która spajała Europę. Sam fakt wrogości masonerii wobec chrześcijaństwa nie był wówczas nowością, jednak to, co szczególnie zasługuje na uwagę w materiałach Alta Vendita, to precyzyjna, rozpisana na dekady instrukcja postępowania.

Autorzy masońskiego manifestu wykazali się ogromnym pragmatyzmem, pisząc wprost: „Naszym zamiarem nie jest pozyskanie papieży dla naszej sprawy, ale uczynienie z nich wyznawców naszych zasad, propagatorów naszych idei”. Wolnomularze zdawali sobie sprawę, że jawna apostazja najwyższych dostojników kościelnych lub nagłe odkrycie sekretów loży przez kardynałów doprowadziłoby do natychmiastowej ruiny całego planu z powodu ich osobistych ambicji. Zamiast tego instrukcja nakazywała cierpliwe poszukiwanie i ukształtowanie papieża, który odpowiadałby ich konkretnym potrzebom.

George Dillon, analizując te plany kilkadziesiąt lat później, nie wahał się nazwać masonerii najbardziej mrocznym stowarzyszeniem, jakie kiedykolwiek powstało w historii ludzkości. Irlandzki prałat publicznie głosił, że prawdziwa, skrywana przed niższymi stopniami wtajemniczenia doktryna wolnomularska opiera się na satanizmie i kulcie lucyferycznym. Według jego analiz, głównym wektorem ataku miało być przeniknięcie do struktur administracyjnych Watykanu, aby od środka sparaliżować instytucję stojącą na drodze do pełni globalnej władzy.

Strategia ta została precyzyjnie opisana w dalszej części instrukcji Alta Vendita, gdzie konspiratorzy wyjaśniali przewagę działań zakulisowych nad otwartą wojną. Wskazywali, że mając papieża odpowiadającego ich potrzebom, będą mogli maszerować do ataku na Kościół o wiele skuteczniej, niż przy użyciu antyklerykalnych broszur czy angielskiego złota. Chodziło o roztrzaskanie skały, na której Chrystus zbudował swój Kościół, bez użycia prochu czy broni, lecz poprzez skłonienie następcy św. Piotra do najmniejszego choćby zaangażowania w spisek.

Perspektywa kryzysu na najwyższych szczeblach władzy apostolskiej nie jest w historii Kościoła zjawiskiem nowym, gdyż kroniki Watykanu odnotowały już istnienie około trzydziestu antypapieży. Większość z nich była wynikiem krwawych sporów politycznych, schizm zachodnich oraz walki europejskich rodów o wpływy i bogactwo. Choć historycznie trudno ocenić wpływ dawnych antypapieży na osłabienie czystości Ewangelii, w teologii katolickiej istnieje wiele proroctw ostrzegających przed nadejściem hierarchy, który dokona bezprecedensowych zniszczeń duchowych.

W te scenariusze doskonale wpisuje się dramatyczna przepowiednia przypisywana świętemu Franciszkowi z Asyżu, spisana przez jego pierwszych biografów. Biedaczyna z Asyżu ostrzegał przed nadejściem czasów wielkiego ucisku, w których człowiek niekanonicznie wybrany zostanie podniesiony do godności papieża. Według wizji świętego, ów hierarcha będzie w sposób niezwykle przebiegły wprowadzał wiernych w błąd, co doprowadzi do zwielokrotnienia skandali, podziału zakonów i milczenia kaznodziejów, którzy ze strachu lub wygody podepczą i ukryją prawdę.

Wizja świętego Franciszka z Asyżu dotycząca niekanonicznie wybranego przywódcy, będącego de facto „kardynałem w bieli”, wykazuje uderzające podobieństwo do interpretacji Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej. Maryjne objawienia z 1917 roku, spisane przez siostrę Łucję Dos Santos, również zawierają symboliczny obraz biskupa odzianego w biel, który przechodzi przez na wpół zrujnowane miasto pełne ciał zmarłych. Teologowie badający te teksty zauważają, że oba proroctwa mogą odzwierciedlać duchowy kryzys współczesności, w której relatywizm moralny i wyśmiewanie świętości stały się normą.

Aby jednak taki scenariusz mógł się ziścić, loża Alta Vendita zalecała metodę małych kroków i cierpliwość rozłożoną na pokolenia. W końcowych fragmentach instrukcji czytamy: „Zostawmy na boku starców i ludzi dojrzałych, idźmy do młodych, a jeśli możliwe, nawet do dzieci”. Plan zakładał, że młodzi adepci i klerycy, karmieni humanitarnymi i liberalnymi ideami pod pozorem nowoczesnego katolicyzmu i patriotyzmu, z czasem naturalnie awansują w hierarchii kościelnej.

Po upływie kilkudziesięciu lat to młode duchowieństwo, przesiąknięte nowymi doktrynami, miało przejąć kluczowe funkcje administracyjne, utworzyć Radę Papieską oraz wziąć udział w konklawe. W ten sposób, na mocy czystej demografii i upływu czasu, wybrany zostałby papież ukształtowany według masońskich założeń filozoficznych. Metoda ta, oparta na infiltracji edukacji i seminariów duchownych, wyprzedziła o kilkadziesiąt lat słynną koncepcję „marszu przez instytucje” sformułowaną przez marksistowskiego teoretyka Antonio Gramsciego.

Współcześni analitycy zauważają, że elitaryzm przypisywany wolnomularzom wykazuje cechy ideologii nadludzi, zbliżonej do totalitarnych koncepcji XX wieku. Ambicją tych środowisk stała się chęć absolutnego nadzorowania globalnego systemu komunikacyjnego, przemysłu medialnego oraz pełna cenzura i cyfrowa rejestracja każdego obywatela na świecie. W tym ujęciu walka z tradycyjną religią jest jedynie elementem szerszego planu eliminacji jakichkolwiek alternatywnych autorytetów moralnych.

Ostatecznym fundamentem tej globalnej struktury wpływów, jest pełna kontrola nad światowym obiegiem pieniądza fiducjarnego i systemem rezerw cząstkowych. Poprzez kreowanie długu i masowe tworzenie niezależnych od rządów banków centralnych, poszczególne państwa oraz ich obywatele zostają permanentnie zadłużeni. W ten sposób dawne, dziewiętnastowieczne plany infiltracji religijnej loży Alta Vendita płynnie łączą się we współczesnych narracjach z koncepcjami globalnego resetu gospodarczego i pełnej kontroli finansowej nad ludzkością.


Autor. Zespół Eschatologia.pl

Fot. Youtube.com

Wszelkie prawa zastrzeżone.


 

1 Komentarz do “Marsz przez ołtarze i seminaria: jak loża „Alta Vendita” wyprzedziła koncepcje Gramsciego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *