Drodzy stali Czytelnicy a także Goście naszego portalu, nasz projekt funkcjonuje przede wszystkim dzięki Waszemu wsparciu i zaufaniu.

WSPARCIE FINANSOWE (DAROWIZNA)

Wpłaty Krajowe- Nr. Konta:

39 8811 0006 1002 0205 2764 0250

Wpłaty Zagraniczne- Nr. Konta:

PL39 8811 0006 1002 0205 2764 0250

Kod SWIFT: POLUPLPR

Tytułem: Darowizna na cele statutowe


Eksterminacja Narodu Polskiego: „ten naród musi zostać ujarzmiony, aby do tego doszło musi zapomnieć”.

0
W sumie w wyniku deportacji dokonanej w kwietniu 1940 roku z ziem wschodnich RP, wywieziono blisko siedemdziesiąt tysięcy obywateli polskich. Kolejne deportacje zostały przeprowadzone przez władze sowieckie w czerwcu 1940 roku i pod koniec maja 1941 roku, tuż przed wybuchem wojny niemiecko-sowieckiej. Łącznie według danych NKWD we wszystkich czterech wywózkach zesłano ponad trzysta tysięcy osób.

Oddanie Polski Stalinowi jest konieczne, jeżeli ani niemieccy, austriaccy i rosyjscy zaborcy ani kościół katolicki nie byli w stanie zatrzeć w tym narodzie pamięci o ich dawnym imperium i jego potędze, to ostatnią nadzieją na to jest komunizm. Ten naród musi zostać ujarzmiony, aby do tego doszło musi zapomnieć o tym, jakim mocarstwem był w czasach przed Chrystusem.”

Winston Churchill. Premier Wielkiej Brytanii podczas Konferencji w Jałcie rok 1945.

Wiele już dzięki historykom, świadkom tamtych strasznych dni wiemy o martyrologii Polaków pod sowieckim butem. Rosjanie nie byli lepsi od Niemców w mordowaniu i uciemiężeniu Polaków. Zniszczyli w Katyniu i innych miejscach mordu kwiat inteligencji naszego narodu resztę wywieźli z Polski celem jej eksterminacji. 21 Maja 1941 roku szef NKWD Ławrientij Beria wydał zarządzenie o wysiedleniu społecznie obcych elementów z republik bałtyckich, Zachodniej Ukrainy, Zachodniej Białorusi i Mołdawii.

Dla Polaków zamieszkujących wschodnie ziemie II RP ta zbrodnicza dyrektywa oznaczała kolejny dramat wywózek. 17 września 1939 roku Związek Sowiecki rozpoczął agresję na Polskę, uczestnicząc wspólnie z III Rzeszą w rozbiorze RP. Z zajętych obszarów państwa polskiego władze sowieckie dokonały czterech masowych deportacji, których celem była eksterminacja elit oraz ogółu świadomej narodowo polskiej ludności.

14 maja 1941 roku Komitet Centralny WKP(b) i Rada Komisarzy Ludowych ZSRS podjęły uchwałę numer 1299-526 o aresztowaniu i skierowaniu na zsyłkę na okres 20 lat: członków rodzin uczestników kontrrewolucyjnych organizacji ukraińskich i polskich. Tydzień później Beria podjął decyzję, że akcja ma obejmować dawne ziemie II RP oraz republiki bałtyckie i Mołdawię. Ta deportacja objęła inteligencję, uchodźców, fabrykantów, kolejarzy oraz rodziny oficerów Wojska Polskiego, zamordowanych rok wcześniej w Katyniu i innych miejscach zbrodni, a także rodziny policjantów i urzędników.

Osoby deportowane zaliczono do kategorii tak zwanych zsyłposielencew, czyli tych, dla których zesłanie oznaczało dwudziestoletni przymusowy pobyt w wyznaczonych rejonach, głównie w Kazachstanie. Fala ta, nie licząc Łotwy, Estonii i środkowej Litwy, objęła blisko dziewięćdziesiąt tysięcy osób. Szczególnie wielu deportowanych pochodziło z zamieszkałych w większości przez Polaków Wileńszczyzny, Grodzieńszczyzny i Białostocczyzny. W chaosie, jaki zapanował po ataku III Rzeszy, Wojska Konwojowe NKWD niekiedy samowolnie uwalniały całe transporty więźniów. Większość deportowanych nie miała jednak takiego szczęścia. Celem transportów były obozy pracy.

Sama praca w łagrze była niezwykle ciężka. Po śniadaniu, które składało się najczęściej z wody zabarwionej mąką, w której w dobrym wypadku pływało kilka ciemnych gałuszek, szło się do pracy, która trwała dziesięć, potem dwanaście godzin dziennie, bez obiadu.

Wychodzono na robotę, o ile sobie przypominam, na godzinę siódmą rano i kończono ją o siedemnastej wieczorem, potem zaś po wybuchu wojny rozpoczynano pracę o godzinie szóstej i kończono o osiemnastej na miejscu pracy. W miesiącach letnich ogromną plagą były jadowite muszki, ogromnie utrudniające nie tylko pracę, ale zalatujące w oczy tak, że patrzeć było trudno. Niektórzy jednak nie wytrzymywali nerwowo i mimo szalonych trudności uciekali. Uciekało za mnie kilku i nikomu to się nie udało.

Zawsze go pies dogonił i pokiereszował okropnie. Później takiego nieszczęśnika sprowadzano do obozu, z którego uciekł, wyprowadzano na trybunę, pod którą zbierano cały łagier, biedak obdarty, przez psa pogryziony i pokryty nieopatrzonymi naumyślnie ranami, zmuszony do publicznego upokorzenia się, czyli tak zwanego pokajania się. Widać było wyraźnie jak prócz psa był okropnie pobity i złamany, że ze zrezygnowaniem i płaczem wygłaszał nauczoną uprzednio torturami lekcję.”

Fragment pochodzący z: „W czterdziestym nas Matko na Sibir zesłali. Polska a Rosja 1939-1942”.

Pierwszą z czterech masowych deportacji obywateli polskich z ziem wschodnich RP, zaanektowanych przez ZSRS w wyniku agresji rozpoczętej 17 września 1939 roku, władze sowieckie przeprowadziły 10 lutego 1940 roku. Według danych NKWD, do północnych obwodów Rosji i na zachodnią Syberię wywieziono wówczas około stu czterdziestu tysięcy ludzi.

Decyzję o kolejnej wielkiej wywózce Rada Komisarzy Ludowych podjęła 2 marca 1940 roku. Akcję wysiedlania władze sowieckie rozpoczęły w nocy z 12 na 13 kwietnia 1940 roku. Jej ofiarami stały się głównie rodziny polskich jeńców rozstrzeliwanych właśnie przez NKWD w Katyniu, Charkowie i Kalininie oraz najbliżsi mordowanych w tym samym czasie polskich obywateli, przetrzymywanych w więzieniach sowieckich. Wspominając niezwykle ciężkie warunki panujące w czasie transportu, kilkunastoletni chłopiec, deportowany ze Lwowa wraz z matką, pisał:

Załadowano nas do wagonów po trzydzieści osób i więcej do jednego. Od razu wagony zostały zamknięte i zadrutowane. Dwa dni staliśmy na dworcu oglądając przez zakratowane okienka nieszczęśników zwożonych bezustannie autami.

W wagonach były straszne warunki bytu. Kobiety razem z mężczyznami, ubikacja w kształcie rury drewnianej, wystawiona na zewnątrz wagonu. Ścisk, brak chleba, wody i gorąco doprowadzały ludzi do szału, już w drugim dniu jazdy zwariowały dwie kobiety i zostały umieszczone w specjalnym wagonie.

Przejeżdżając przez granicę polsko-rosyjską zapanował smutek i płacz. Wiedzieliśmy, że wjeżdżamy w kraj biedy, nędzy i głodu, mając małe nadzieje na wydostanie się stąd. Jazda ta trwała siedemnaście dni, po drodze zostawialiśmy trupy starców i dzieci, którzy nie przetrzymali tej jazdy.”

Fragment pochodzący z: „W czterdziestym nas Matko na Sibir zesłali. Polska a Rosja 1939-1942”.

W sumie w wyniku deportacji dokonanej w kwietniu 1940 roku z ziem wschodnich RP, wywieziono blisko siedemdziesiąt tysięcy obywateli polskich. Kolejne deportacje zostały przeprowadzone przez władze sowieckie w czerwcu 1940 roku i pod koniec maja 1941 roku, tuż przed wybuchem wojny niemiecko-sowieckiej. Łącznie według danych NKWD we wszystkich czterech wywózkach zesłano ponad trzysta tysięcy osób.


Autor. Zespół Eschatologia.pl

Fot. Youtube.com

Wszelkie prawa zastrzeżone.


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *