Drodzy stali Czytelnicy a także Goście naszego portalu, nasz projekt funkcjonuje przede wszystkim dzięki Waszemu wsparciu i zaufaniu.
WSPARCIE FINANSOWE (DAROWIZNA)
Wpłaty Krajowe- Nr. Konta: 39 8811 0006 1002 0205 2764 0250 Wpłaty Zagraniczne- Nr. Konta: PL39 8811 0006 1002 0205 2764 0250 Kod SWIFT: POLUPLPR Tytułem: Darowizna na cele statutowe Ludzkość nie potrzebuje już Boga, ale może z pomocą sztucznej inteligencji rozwinąć nową formę zbiorowej świadomości, która wypełni rolę religii, powiedział w 2017 roku amerykański autor książek Dan Brown. Co my na to? A no: „Podając się za mądrych stali się głupimi. I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów” – List do Rzymian 1:22-23. Podobnie jak Brown, uważa „prorok” nowych czasów, niejaki Yuval Noah Harari: „W przyszłości możemy zobaczyć pierwsze kulty i religie w historii, których czczone teksty zostały napisane przez inteligencję nie-ludzką. Oczywiście religie w całej historii twierdziły, że ich święte księgi zostały napisane przez nieznaną ludzką inteligencję.” Yuval Noah Harari powiedział również, że sztuczna inteligencja, taka jak ChatGPT, może przyciągnąć wiernych do nowej wiary z nową religią, ponieważ oprogramowanie takie jak ChatGPT może rozpocząć pisanie własnych „świętych tekstów”. Od pewnego czasu dostrzegałem już zagrożenie, jakie wynikało z ujawniającego się „ducha antychrysta”, który emanuje poprzez współczesną technologię. Teraz jednak stało się to już całkowicie ewidentne. Przed nami czas wielkiego odstępstwa oraz ohyda spustoszenia. Zatem przed ludzkością „Wielki Sąd Białego Tronu”, a do tego czasu unikajmy nadchodzącej „nowej religii AI”. Wróćmy jednak do Brown’a, otóż ten bestsellerowy autor to zagorzały ewolucyjny ateista, który chce, żebyś wierzył tak jak on. W swoim „elitarnym” światopoglądzie Brown wierzy, że świt AI będzie tak potężny i przytłaczający, że „mały, stary” Wszechmogący Bóg, który stworzył wszystko, wyschnie i rozwieje się jak pył na zderzaku samochodu. Nie wie jednak, że jego myślenie to dokładnie taki rodzaj złudnego nonsensu, który uczyni go idealnym kandydatem do czczenia Antychrysta. Ponad to Dan Brown wygłosił prowokacyjną uwagę na Targach Książki we Frankfurcie w roku 2017, gdzie promował swoją nową powieść „Origin” („Początek”), piątą książkę profesora symboliki z Harvardu Roberta Langdona, bohatera „Kodu Leonarda da Vinci”, książki kwestionującej historię chrześcijaństwa. „Origin” zostało zainspirowane pytaniem: „Czy Bóg przetrwa naukę?”, powiedział Brown, dodając, że nigdy wcześniej nie zdarzyło się to w historii ludzkości. „Czy dziś jesteśmy naiwni, wierząc, że bogowie teraźniejszości przetrwają i będą tu za sto lat?” Brown miał wówczas lat 53, gdy wypowiedział na zatłoczonej konferencji prasowej powyższe sformułowanie. Akcja „Origin” rozgrywa się w Hiszpanii i zaczyna się od przybycia Langdona do Muzeum Guggenheima w Bilbao na ogłoszenie samotnego miliardera i futurysty, który obiecuje „na zawsze zmienić oblicze nauki”. Wydarzenia szybko przybierają nieoczekiwany obrót, dając Langdonowi podstawę do odwiedzenia historycznych miejsc Hiszpanii – w tym Barcelony, stolicy północnego regionu Katalonii. Brown, który sprzedał 200 milionów książek w 56 językach, przyznał, że nie czytał powieści od pięciu lat. Ale prowadził głębokie badania i spędził dużo czasu na rozmowach z futurystami, by opracować fabułę do „Origin”. Zdawał sobie sprawę, że jego poglądy mogą nie być mile widziane przez duchownych, ale wzywał do większej harmonii między wielkimi religiami świata a tymi, którzy nie wyznają wiary (tutaj przy okazji należy zauważyć, że ateiści są wierzącymi, ponieważ wierzą, że Boga nie ma), dodając przy tym, że współczesny kryzys odzwierciedla także napięcia społeczne między starożytnością a nowoczesnością. „Chrześcijaństwo, judaizm i islam łączą luźno jedną ewangelię i ważne jest, byśmy wszyscy z tego zdawali sobie sprawę” – powiedział. „Nasze religie są znacznie bardziej podobne niż różne”. Przechodząc w przyszłość, Brown powiedział, że zmiany technologiczne i rozwój sztucznej inteligencji odmienią pojęcie boskości. „Zaczniemy odnajdywać nasze duchowe doświadczenia poprzez wzajemne powiązania”, powiedział, przewidując pojawienie się „jakiejś formy globalnej świadomości, którą postrzegamy i która stanie się naszą boską”. Na koniec podsumował: „Nasza potrzeba tego zewnętrznego boga, który siedzi tam i nas osądza … zniknie, ostatecznie zniknie”. Z takimi ateistycznymi poglądami, z takim pomieszaniem z poplątaniem, różnych pojęć i religii, Dan Brown jest doskonałym narzędziem w rękach antychrysta. Ale Brown odpowie przed Bogiem, za każdego człowieka, który przez jego wypowiedzi i przez książki, które napisał, stracił wiarę. Natomiast ten sam Brown, który tak umniejsza Bogu, tak bardzo chce, aby On nie istniał, to trzeba mu jedno wytłumaczyć – a co on z tym zrobi to już jego sprawa – a mianowicie: Bóg Będzie istniał na wieczność, po tym jak Brown i jego „świat przeminą”. Autor. Zespół Eschatologia.pl Fot. Youtube.com Wszelkie prawa zastrzeżone.
Autor książki „Kod Leonarda da Vinci” Dan Brown stwierdził, że zbiorowa świadomość zastąpi potrzebę Boga.
