Drodzy stali Czytelnicy a także Goście naszego portalu, nasz projekt funkcjonuje przede wszystkim dzięki Waszemu wsparciu i zaufaniu.

WSPARCIE FINANSOWE (DAROWIZNA)

Wpłaty Krajowe- Nr. Konta:

39 8811 0006 1002 0205 2764 0250

Wpłaty Zagraniczne- Nr. Konta:

PL39 8811 0006 1002 0205 2764 0250

Kod SWIFT: POLUPLPR

Tytułem: Darowizna na cele statutowe


Afera Epsteina ma związek z aferą Pizzagate? Czy wpływowe elity są zaangażowane w wykorzystywanie seksualne i handel nieletnimi?

0
Swann podkreśla, że Pizzagate nie zaczęło się od internetowej plotki, lecz od publikacji przez „WikiLeaks” e-maili z konta Johna Podesty, ówczesnego szefa kampanii Hillary Clinton. Autentyczność tych e-maili nigdy nie była kwestionowana. Zwraca on jednak uwagę na nietypowy język w niektórych fragmentach korespondencji, w których wielokrotnie pojawiają się odniesienia do pizzy, „spotkań przy pizzy” oraz prywatnych kolacji z wpływowymi osobami.

Niedawne ujawnienie milionów stron dokumentów związanych z Jeffreyem Epsteinem ożywiło debatę, którą przez lata bagatelizowano jako groteskową teorię spiskową: aferę Pizzagate. Dziennikarz śledczy Ben Swann twierdzi, że kluczowe elementy tej debaty znajdują swoje rozwinięcie w sprawie Epsteina. Jej sedno ma tkwić w sieciach, w których wpływowe elity są zaangażowane w wykorzystywanie seksualne i handel nieletnimi.

Swann mówi wprost: „Epstein to Pizzagate”. Nawiązuje do roku 2016, kiedy Pizzagate stał się jednym z najpopularniejszych tematów w mediach społecznościowych. Wówczas pojawiły się zarzuty, że wpływowe osobistości polityczne i społeczne były częścią zorganizowanych sieci nadużyć. Debata została jednak szybko wyśmiana i ostatecznie zdyskredytowana – m.in. po incydencie, w którym uzbrojony mężczyzna wszedł do pizzerii w Waszyngtonie, aby przeprowadzić własne „śledztwo”. Wydarzenie to stało się medialnym pretekstem do zamknięcia tematu i uniemożliwiło dalszą publiczną dyskusję.

Swann był jednym z nielicznych dziennikarzy, którzy poważnie przeanalizowali dostępne wówczas materiały. Miało to dla niego poważne konsekwencje: faktyczny koniec kariery w mediach głównego nurtu, cenzurę i trwałe szkody wizerunkowe. Inni, którzy nie odważyli się odruchowo zignorować tematu, również byli publicznie zniesławiani i przedstawiani jako niebezpieczni lub irracjonalni.

Swann podkreśla, że Pizzagate nie zaczęło się od internetowej plotki, lecz od publikacji przez „WikiLeaks” e-maili z konta Johna Podesty, ówczesnego szefa kampanii Hillary Clinton. Autentyczność tych e-maili nigdy nie była kwestionowana. Zwraca on jednak uwagę na nietypowy język w niektórych fragmentach korespondencji, w których wielokrotnie pojawiają się odniesienia do pizzy, „spotkań przy pizzy” oraz prywatnych kolacji z wpływowymi osobami.

Choć krytycy uznali ten język za nieszkodliwy, Swann twierdzi, że różni badacze, byli funkcjonariusze organów ścigania oraz społeczności internetowe uznali go za co najmniej nietypowy. Na forach takich jak „4chan” i „8chan” użytkownicy – w tym osoby identyfikujące się jako pedofile – dyskutowali, że niektóre terminy mogą odpowiadać zakodowanemu językowi używanemu w kręgach pedofilskich. Swann przytacza m.in. wpis z 2010 roku w słowniku miejskim, w którym termin „cheese pizza” został opisany jako slangowe określenie pornografii dziecięcej.

Według Swanna opublikowane dokumenty Epsteina zawierają odniesienia do słowa „pizza” datowane na 11 września. Często pojawiają się one w e-mailach między dorosłymi. Swann opisuje fragmenty, w których wspomina się o pizzy, „imprezach z pizzą” oraz połączeniach z terminami takimi jak „napój winogronowy” – niekiedy w kontekstach sugerujących, że „nikt inny tego nie zrozumie”.

Dla Swanna ponownie rodzi to pytanie o możliwość stosowania zaszyfrowanego języka, podobnie jak w przypadku e-maili Podesty. Zwraca uwagę, że wiele z tych materiałów pochodzi z tego samego okresu co publikacje „WikiLeaks”. Swann wspomina również o braciach Podesta i ich powiązaniach z Dennisem Hastertem, byłym przewodniczącym Izby Reprezentantów USA, który został później skazany za wykorzystywanie seksualne nieletnich. Wyraźnie zaznacza, że nie przedstawia żadnych bezpośrednich dowodów przeciwko Podestom. Jego głównym argumentem jest to, że określone e-maile, sieci kontaktów i nakładające się stanowiska personalne nigdy nie zostały poważnie zbadane.

W ciągu ostatnich dziesięciu lat nie przeprowadzono ani jednego kompleksowego, publicznego śledztwa w sprawie treści i kontekstu e-maili, które stały się podstawą debaty wokół Pizzagate. Zamiast rzetelnej analizy dziennikarskiej dominowały ośmieszenie, stygmatyzacja oraz automatyczne zaklasyfikowanie tematu jako „teorii spiskowej”. Swann argumentuje, że prawdziwy problem nie leży w pojedynczych oskarżeniach ani konkretnych miejscach, lecz w systematycznym tłumieniu pytań. Taki klimat – jego zdaniem – umożliwia dalsze nadużycia bez realnej kontroli.

Według Swanna Pizzagate nigdy nie dotyczyło jednej pizzerii. Chodziło o fundamentalne pytanie, czy istnieją sieci, w których wpływowe elity systematycznie wykorzystują seksualnie dzieci. Sprawa Epsteina miała ujawnić ten szerszy problem. Dlatego Pizzagate jest – w jego ocenie – „znacznie poważniejsze niż tylko Jeffrey Epstein”. Swann podsumowuje, że pewne pytania przez lata pozostawały tabu – nie dlatego, że były oczywiście błędne, lecz dlatego, że zbyt blisko dotykały niewygodnej prawdy.


Fot. Youtube.com

Źródło zagraniczne: UncutNews.ch

Źródło polskie: WolneMedia.net


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *