Bezduszne roboty i puste slogany w obliczu kryzysu, czyli brytyjskie banki kpią z problemów własnych klientów.
Zamiast bezosobowych szablonów i skryptów generowanych przez systemy, Brytyjczycy pragną kontaktu z żywym, kompetentnym człowiekiem. Klienci oczekują również od instytucji...