Drodzy stali Czytelnicy a także Goście naszego portalu, nasz projekt funkcjonuje przede wszystkim dzięki Waszemu wsparciu i zaufaniu.
WSPARCIE FINANSOWE (DAROWIZNA)
Wpłaty Krajowe- Nr. Konta: 39 8811 0006 1002 0205 2764 0250 Wpłaty Zagraniczne- Nr. Konta: PL39 8811 0006 1002 0205 2764 0250 Kod SWIFT: POLUPLPR Tytułem: Darowizna na cele statutowe Donald Trump miał być „gołąbkiem pokoju”, a jest jedynie „pozorantem pokoju” i tym, który w mojej opinii prze za wszelką cenę do III wojny światowej. Ukraina, Europa Środkowo Wschodnia, Bliski Wschód, Tajwan a teraz jeszcze Wenezuela. Szuka, szuka i szuka, byle tylko gdzieś coś wyrwało się spod kontroli a on aby mógł powiedzieć: „no sorry to nie nasza wina, radźcie sobie sami”. Chiny, Indie i Rosja, a szerzej: grupa BRICS, wydaje się, że już na dobre ograły USA i Anglosasów, to też zostaje im poddać się lub złapać się ostatniej „deski ratunku”, to jest III wojny światowej. Oczywiście „deski ratunku” w ich mniemaniu, albowiem dla planety, dla ludzkości, będzie to katastrofa. W tym wszystkim powstaje pytanie zasadnicze: czy jako Polska, damy się wciągnąć w NIEnasze wojny? Wiem jedno, jeżeli damy się wciągnąć, to w mojej opinii już z nich w jednym kawałku nie wrócimy (jeżeli w ogóle wrócimy). Dodatkowo należy zadać sobie pytanie: czy III RP to jeszcze Polska? Czy rządzą tu Polacy? W mojej opinii jesteśmy jakąś „kolonią”, nad którą inne „siły”, nam obce, sprawują władzę. ALE, jest szansa, że w dobie przesilenia, które nadchodzi, Polska realnie powróci, Polacy realnie zaczną władać we własnym państwie. Nie przegapmy tego momentu, nie dajmy się skłócić wewnętrznie i nie dajmy się posłać na NIEnasze wojny. A teraz przyjrzyjmy się nowemu „teatrowi wojennemu”, jaki otwiera Trump, to jest: Wenezueli. Ponad jedenaście amerykańskich okrętów wojennych, w tym największy lotniskowiec w kraju, USS Gerald R. Ford, zbliża się ku Karaibom w obliczu narastających napięć między prezydentem Trumpem a Wenezuelą. Szanowni Państwo, bardziej niż Arabia Saudyjska, Iran i bardziej niż jakikolwiek inny kraj, Wenezuela znajduje się na największych znanych zasobach ropy naftowej na całym świecie. Wenezuela ma 303 miliardy baryłek „udowodnionej” ropy, ale pod władztwem Maduro te rezerwy są praktycznie zamknięte dla USA, więc USA zaraz rozpoczną „wprowadzanie demokracji” w Wenezueli, jak to czyniły chociażby w Iraku czy Afganistanie. Zatem „interwencja” militarna postawiłaby tę ropę pod nowym „przyjaznym” rządem — lub pod bezpośrednim strategicznym wpływem USA. W gruncie rzeczy, Waszyngton (tamtejszy Deep State) pragnął tego od dziesięcioleci. Każda administracja o tym wiedziała. Ropa to energia, a energia to moc, więc w „cywilizowanym”, świecie XXI wieku, ot tak po prostu, USA zaatakują inny kraj, pod takim czy innym pretekstem, aby położyć „łapę”, na tamtejszych zasobach ropy. Ach te Stany Zjednoczone, ach ten Trump, jakaż to wielka „odwaga” i „honor”! „Będziecie słyszeć o wojnach i o pogłoskach wojennych; uważajcie, nie trwóżcie się tym. To musi się stać, ale to jeszcze nie koniec! Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi. Lecz to wszystko jest dopiero początkiem boleści. Wtedy wydadzą was na udrękę i będą was zabijać, i będziecie w nienawiści u wszystkich narodów, z powodu mego imienia. Wówczas wielu zachwieje się w wierze; będą się wzajemnie wydawać i jedni drugich nienawidzić. Powstanie wielu fałszywych proroków i wielu w błąd wprowadzą, a ponieważ wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.” Ewangelia według Świętego Mateusza 24:6-13. Czy zatem obecnemu prezydentowi USA naprawdę tak bardzo zależy na powstrzymaniu handlu narkotykami, który to handel trwa już od ponad wieku? W mojej opinii, oczywiście, że NIE. On chce ropy i zamierza najechać Wenezuelę, żeby ją zdobyć, bo – prawdopodobnie – właśnie tak powiedzieli / nakazali mu ludzie, którzy „trafili” go w prawe ucho ostrzegawczym strzałem zeszłego lata. Donald Trump to „marionetka”, która nie tylko, że służy „złu”, ale także sam kieruje się „złem”, więc krąg się domyka. Pamiętacie krótki filmik, który na naszej stronie już omawialiśmy, a który znajduje się na serwisie YouTube i ma nazwę: „I Pet Goat II”? Jest tam taki kadr, na którym widzimy zbiornik z ropą, do którego kapią kolejne krople czarnej cieszy, zapewne ropy, ale przedstawione to jest jak kapiąca krew, w tle widnieje platforma wiertnicza do wydobywania ropy. Ten kadr, ten obraz, ma przesłanie krótkie acz konkretne: rozpoczną się wojny o ropę. Spójrzcie na omawiany kadr: Reasumując, można napisać, że Lucyfer robi swoje i napuszcza jednych na drugich, zwodząc ich i obiecując im „gruszki na wierzbie”. Robi to aby osiągnąć swoje cele, które są w skutkach zabójcze dla ciała i duszy człowieka. Działa on przeciwko Bogu i przeciwko człowiekowi, ale tak było, jest i będzie, więc miejmy tego świadomość i obserwujmy globalne wydarzenia także i przez pryzmat wiary, przez pryzmat Biblii i Słowa Bożego. Autor. Tomasz Magielski Fot. Youtube.com Wszelkie prawa zastrzeżone.
D. Trump nakazuje Departamentowi Wojny przygotować się do inwazji na Wenezuelę: kraj posiadający największe znane ZASOBY ROPY.

