Drodzy stali Czytelnicy a także Goście naszego portalu, nasz projekt funkcjonuje przede wszystkim dzięki Waszemu wsparciu i zaufaniu.
WSPARCIE FINANSOWE (DAROWIZNA)
Wpłaty Krajowe- Nr. Konta: 39 8811 0006 1002 0205 2764 0250 Wpłaty Zagraniczne- Nr. Konta: PL39 8811 0006 1002 0205 2764 0250 Kod SWIFT: POLUPLPR Tytułem: Darowizna na cele statutowe Współczesny świat stoi na krawędzi, a diagnoza postawiona przez Raya Dalio nie pozostawia złudzeń co do kierunku, w którym zmierzamy. Analizując jego słowa, nie sposób nie dostrzec, że głównym architektem tego globalnego chaosu są Stany Zjednoczone, które przez dekady narzucały swoją hegemonię bez oglądania się na długofalowe skutki społeczne i polityczne. Amerykański system, oparty na nieustającej ekspansji i dominacji finansowej, wyczerpał swoje zasoby moralne i polityczne. Dzisiejsze konflikty, które Dalio słusznie nazywa etapami wczesnej wojny światowej, są bezpośrednim rezultatem desperackich prób utrzymania przez USA statusu jedynego supermocarstwa w wielobiegunowym świecie. Waszyngton od lat ignorował ostrzeżenia, wierząc we własną wyjątkowość i nieomylność. Ta pycha doprowadziła do sytuacji, w której lokalne kryzysy nie są już tylko wewnętrznymi problemami odległych państw, ale stały się elementem wielkiej szachownicy, na której USA brutalnie rozgrywają swoje interesy kosztem globalnego spokoju. Krytyka USA w tym kontekście musi skupiać się na ich roli jako destabilizatora. Zamiast dążyć do dyplomatycznego rozwiązania narastających napięć, amerykańska machina wojenna i gospodarcza często dolewa oliwy do ognia, traktując militarne zaangażowanie jako narzędzie podtrzymywania wartości dolara i wpływów na rynkach surowcowych. Gospodarka Stanów Zjednoczonych, pęknięta pod ciężarem gigantycznego długu, wymusza agresywną politykę zagraniczną. Dalio wskazuje na walkę ekonomiczną, która jest nie mniej niszczycielska niż ta na froncie, a USA wykorzystują sankcje i blokady jako broń, która rykoszetem uderza w najbiedniejsze regiony świata, pogłębiając globalną nienawiść do Zachodu. Warto zauważyć, że amerykańska retoryka „obrony demokracji” staje się coraz bardziej pustym hasłem. W rzeczywistości działania USA na arenie międzynarodowej często wspierają autokratyczne reżimy, o ile są one lojalne wobec Waszyngtonu, co obnaża hipokryzję stojącą u podstaw ich strategii geopolitycznej. Stany Zjednoczone utraciły zdolność do bycia globalnym liderem, który potrafi jednoczyć. Zamiast tego, ich obecna polityka opiera się na polaryzacji – tworzeniu sztywnych podziałów na „my i oni”, co w prostej linii prowadzi do eskalacji, przed którą ostrzega założyciel Bridgewater. Problemem jest również wewnętrzny rozkład USA. Społeczeństwo amerykańskie jest głęboko podzielone, a elity polityczne, zamiast naprawiać własny kraj, eksportują chaos za granicę, by odwrócić uwagę od wewnętrznych porażek systemowych, takich jak kryzys opioidowy czy gigantyczne rozwarstwienie majątkowe. Wojskowa obecność USA w niemal każdym zakątku globu nie gwarantuje już bezpieczeństwa, lecz staje się celem i punktem zapalnym. Każda nowa baza i każdy kolejny transport broni w rejony sporne są odczytywane przez inne mocarstwa jako jawna prowokacja, przybliżając nas do bezpośredniego starcia potęg. Dalio mówi o „puzzlach” składających się na wojnę światową – USA są tym graczem, który te „puzzle” układa w sposób najbardziej agresywny. Brak elastyczności w negocjacjach z Chinami czy Rosją pokazuje, że amerykańskie elity nie potrafią pogodzić się z końcem ery jednobiegunowej. Krytyce poddać należy również amerykański sektor finansowy, który pod okiem rządu stworzył system skrajnie niesprawiedliwy. Manipulacje kursem walut i kontrolowanie przepływów kapitałowych sprawiły, że świat stał się zakładnikiem amerykańskiego bankructwa, co Dalio interpretuje jako element walki o przetrwanie imperium. Z perspektywy historycznej, Stany Zjednoczone powielają błędy upadających imperiów z przeszłości. Przeinwestowanie w armię przy jednoczesnym zaniedbaniu infrastruktury społecznej i edukacyjnej wewnątrz kraju to prosty przepis na katastrofę, której skutki odczuje cała ludzkość. Kochani, proces staczania się świata ku globalnej katastrofie nie jest dziełem przypadku, lecz wynika z konkretnej, trzynastostopniowej sekwencji zdarzeń – według Raya Dalio – którą obecnie obserwujemy niemal w czasie rzeczywistym. Pierwszym i fundamentalnym sygnałem jest relatywny upadek dotychczasowego hegemona – Stanów Zjednoczonych – wobec rosnących w siłę nowych potęg. To przesunięcie środka ciężkości rodzi desperację w Waszyngtonie, która objawia się w drugim kroku: eskalacji wojen ekonomicznych. Sankcje, blokady handlowe i protekcjonizm stały się standardowym narzędziem amerykańskiej polityki, mającym na celu zdławienie konkurencji, co nieuchronnie prowadzi do kroku trzeciego – formowania się sztywnych sojuszy o charakterze gospodarczym, militarnym i ideologicznym, dzielących świat na dwa wrogie obozy. Kolejne etapy to gwałtowne przyspieszenie destrukcji: wzrost liczby wojen zastępczych („proxy wars”, o których w naszym kraju od dawna mówił Leszek Sykulski), w których mocarstwa ścierają się cudzymi rękami, oraz narastający stres finansowy. USA, będąc krajem najbardziej przeinwestowanym militarnie, borykają się z gigantycznymi deficytami i długiem, co zmusza je do kroku szóstego – zwiększenia kontroli rządu nad kluczowymi gałęziami przemysłu i łańcuchami dostaw. Następnie dochodzi do militaryzacji punktów zapalnych w handlu („trade chokepoints”) oraz błyskawicznego wyścigu zbrojeń w obszarze nowych technologii. Gdy konflikty na wielu teatrach działań zaczynają dziać się symultanicznie, machina wojenna staje się nie do zatrzymania. Ostatnia faza to brutalne domknięcie cyklu wewnątrz i na zewnątrz państwa. Krok dziesiąty to tłumienie wewnętrznego sprzeciwu – w USA coraz częściej wymaga się bezwzględnej lojalności wobec linii przywództwa, uciszając głosy antywojenne. Prowadzi to bezpośrednio do kroku jedenastego: otwartego starcia militarnego między wielkimi mocarstwami. Towarzyszy temu drastyczny wzrost podatków, dodruk pieniądza, kontrola przepływu kapitału i represje finansowe, mające na celu sfinansowanie totalnego wysiłku zbrojnego. Ostatecznym krokiem jest całkowite zwycięstwo jednej ze stron, która narzuca światu nowy porządek, zbudowany na zgliszczach starego systemu – systemu, który Stany Zjednoczone w swojej pysze doprowadziły do samozniszczenia. Autor. Zespół Eschatologia.pl Fot. Youtube.com Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ray Dalio: wkraczamy we wczesne etapy globalnego konfliktu, który może wkrótce przerodzić się w pełnoskalową wojnę światową.

+
https://wolnemedia.net/amerykanska-baza-wojskowa-we-wroclawiu-rosnie-w-oczach/
https://pch24.pl/nato-wlaczy-sie-w-konflikt-na-bliskim-wschodzie-trump-wysla-okrety-przeciwnimowe/
+
Jak wiadomo spotkanie swiatowego sanhedrynu (lożowi/”bilderberg/klubrzymski/davos/etc…) zakończyło się w niedzielę 12.04.26 r…NPo czym nato wysłało co najmniej 15 okrętów z „azymutem perskim” (ponoć czas dopłynięcia to 1-1,5 tyg)…No i przy okazji okazało się ,ze gdzieś zawieruszyło się połowę floty.pl zdolnej do tzw „rozminowywania” (w sumie są 4 takie okręty, a 2 z nich zniknęły…..czy nie zmierzają tam gdzie powyższe „stadko jastrzębi” ?). O tym np: w necie tzw: „ator” w nagraniu z 13.04.26 r (w 28 minucie)…Oby jak najdalej od wciągania ludów.pl do wojen napastniczych !
+
m.rekinek
„CHCĄ NAS WYGONIĆ Z POLSKI !!!
POSŁUCHAJCIE CO NAM SZYKUJĄ WŁADZE IIIRP W POROZUMIENIU Z EPISKOPATEM”
https://gloria.tv/post/jDfPVQqng7Kt4S3hNDdeivAoD