Drodzy stali Czytelnicy a także Goście naszego portalu, nasz projekt funkcjonuje przede wszystkim dzięki Waszemu wsparciu i zaufaniu.

WSPARCIE FINANSOWE (DAROWIZNA)

Wpłaty Krajowe- Nr. Konta:

39 8811 0006 1002 0205 2764 0250

Wpłaty Zagraniczne- Nr. Konta:

PL39 8811 0006 1002 0205 2764 0250

Kod SWIFT: POLUPLPR

Tytułem: Darowizna na cele statutowe


Piąta kolumna w Legnicy? A może: „Polak będzie i przed szkodą, i po szkodzie głupi”? W tle dezintegracja narodu.

0
Autocenzura zakłamanych mediów sięga szczytów hipokryzji. W polskim narodzie dewotów było mało, ale wierzących — nie wszyscy byli świętymi jak Oskar Kolbe — dużo — i ta wiara pozwalała narodowi przetrwać. Po tych wszystkich przejściach, po Potopie, rozbiorach, bolszewii i żydokomunie Polacy przyznają się w swej przytłaczającej większości do wiary katolickiej, według badania CBOS w 2024 roku 89% Polaków przyznaje się do katolicyzmu. Bez ryzyka popełnienia większego błędu można stwierdzić, że 89% podatków pochodzi od katolików.

Polska z V Kolumną ma nieliche doświadczenia. Wystarczy przypomnieć początek II wojny światowej i wymordowanie polskich urzędników Poczty Gdańskiej czy Krwawej Niedzieli w Bydgoszczy. Takich miejsc było wiele w Polsce. Ludzie obcego pochodzenia mieszkający na ówczesnym terytorium Polski wśród Polaków nie czuli się związani z polskim narodem i gdy nadszedł czas, założyli opaski ze swastyką, powyciągali ze skrytek broń palną i amunicję i wspomogli najeźdźcę niemieckiego w opanowaniu podbijanej Polski, mordując bezwzględnie swoich polskich sąsiadów.

Na Kresach tamtejsza V Kolumna całowała ruskie czołgi i polewała polskich żołnierzy wrzątkiem. To są fakty. Mogłoby się wydawać, że są to czasy i wydarzenia dawno minione i nie ma po co do nich wracać. Niegdyś, w „Pieśni o spustoszeniu Podola” mistrz Kochanowski wieszczył: „Polak będzie i przed szkodą, i po szkodzie głupi”. Coraz bardziej widać we współczesnej nam Ojczyźnie rację tej przepowiedni Mistrza Jana.

Prawie połowa Polaków głosuje na dywersantów przypinających serduszko, druga na tych z polską flagą. Jedni i drudzy mają się dobrze, jurgielty i kasa ze spółek państwowych płyną wartkim potokiem, zmieniają poglądy wygłaszane na użytek publiczności w zależności od wiatrów wyborczych, a Polska pogrąża się w długach i rozsypce. Przyrost naturalny zbliża Polskę do katastrofy, a w dodatku próbuje się Polskę wkręcić w cudzą wojnę, w którą kosmopolityczni bankierzy już zainwestowali bajońskie sumy i liczą na kolosalne zyski, ale do tego potrzeba więcej mięsa armatniego.

Ukraiński prezydent z korzeniami pozwolił niedobitym ukraińskim mężczyznom uciec przed wojną, a reszta świata próbuje wkręcić w to Polskę. Mamy szansę rozpocząć III wojnę światową, tak, jak nam się wmawia, że rozpoczęliśmy II. Działalności zewnętrznej „dołowania” Polski pomaga wewnętrzna V Kolumna, dezintegrując naród, atakując autentycznych przywódców patriotycznych, podgryzając podstawowe filary, na których Polska stała przez wieki i opierała się najeźdźcom ze wszystkich stron świata.

Jednym z tych filarów jest Kościół Katolicki. Zwalczali go Rosjanie rusyfikujący Polskę, Szwedzi podczas Potopu, Niemcy podczas II wojny światowej, bolszewicy z nasłaną przez Stalina żydokomuną na czele – wszystkim im Krzyż przeszkadzał. V Kolumna „starszych braci w wierze” i „braci fartuszkowych”, o których, niczym w czeskim filmie, „nic nikt nie wie, ale wszyscy wszystko wiedzą”, walczy z polskim katolicyzmem po to, „żeby wiara umarła wcześniej”. Resztę będzie łatwiej zlikwidować.

Autocenzura zakłamanych mediów sięga szczytów hipokryzji. W polskim narodzie dewotów było mało, ale wierzących — nie wszyscy byli świętymi jak Oskar Kolbe — dużo — i ta wiara pozwalała narodowi przetrwać. Po tych wszystkich przejściach, po Potopie, rozbiorach, bolszewii i żydokomunie Polacy przyznają się w swej przytłaczającej większości do wiary katolickiej, według badania CBOS w 2024 roku 89% Polaków przyznaje się do katolicyzmu. Bez ryzyka popełnienia większego błędu można stwierdzić, że 89% podatków pochodzi od katolików.

Z tych podatków opłacani są urzędnicy państwowi i terytorialni w tym prezydent miasta Legnicy. Nie znam go, nie wiem, kto on zacz – ale bierze moje, katolika, pieniądze co miesiąc, a przy okazji remontu w ratuszu kazał zdjąć krzyż wiszący od ćwierćwiecza – i nie pozwala powiesić z powrotem. Zachowuje się wbrew woli 89% Polaków, on, pełniący obowiązki polskiego urzędnika. Czy bierze jeszcze jakiś jurgielt za to? A może chowa w szafie obce insygnia, które zmuszają go do występowania przeciw Krzyżowi? Będzie organizował jakieś zapalanie świec w ratuszu?

Pełnienie urzędu prezydenta miasta nie jest obowiązkiem, ale na pewno jest zaszczytem i trzeba do tego zaszczytu dorosnąć. Obawiam się, czy w stosownej chwili nie włoży na siebie obcego munduru albo jakichś insygniów i nie zacznie likwidować fizycznie polskich sąsiadów, jak to było w czasach, kiedy V Kolumna została wywołana na pierwszą linię… Te wątpliwości ktoś powinien rozproszyć.


Autor. Barnaba d’Aix

Fot. Pixabay.com / TheDigitalArtist

Źródło: WolneMedia.net


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *