Drodzy stali Czytelnicy a także Goście naszego portalu, nasz projekt funkcjonuje przede wszystkim dzięki Waszemu wsparciu i zaufaniu.
WSPARCIE FINANSOWE (DAROWIZNA)
Wpłaty Krajowe- Nr. Konta: 39 8811 0006 1002 0205 2764 0250 Wpłaty Zagraniczne- Nr. Konta: PL39 8811 0006 1002 0205 2764 0250 Kod SWIFT: POLUPLPR Tytułem: Darowizna na cele statutowe Budowany od zakończenia II wojny światowej projekt Europy jako substytutu państw narodowych coraz wyraźniej przybiera oblicze klęski. Założenie obszaru wolnego handlu i swobodnego przemieszczania się ustąpił zakusom wykreowania (roz)zbrojonego potworka. W poszukiwaniu wroga konsolidującego mniejszych i większych uczestników nowej architektury stałego zagrożenia, za stosowne przyjęto uznać Rosję. Na ogół zaplanowana wojna z wrogiem prowadzona jest do zwycięstwa. Tymczasem, wdrażając dyrektywy dowództwa NATO za pośrednictwem komisarzy w Brukseli, to państwa członkowskie przegrywają ekonomicznie i politycznie. Gospodarczo niwelowane systematycznie gałęzie produkcji przesądzają o zbędnej funkcji usług. Polityczne obowiązywanie wszelkich zaleceń i decyzji Komisji Europejskiej przekreśliło indywidualną samorządność państw reprezentowanych przez ludzi wybieranych według kryterium — im sterowniejszy umysł, tym bardziej przydatny. Zgodnie z odwieczną maksymą, która mówi, że niewielką część ludzi można oszukiwać przez krótki czas, a dużą grupę można nawet okłamywać przez dłuższy czas, jednak nigdy nie uda się kłamać wszystkich bez końca. Rozważni odwrócili się więc od szkodliwej koncepcji, przynoszącej ogółowi same straty w coraz bardziej lawinowym tempie. Tak oto, kolejny rurociąg budowany przez Rosję, którym miał być przesyłany gaz do Europy, pobiegnie trasą do Chin. Mieszkańcy Europy weszli w etap, kiedy dość znaczna część nowelizowanych państw członkowskich Unii Europejskiej odkryła mistyfikację. O świadomej reakcji jej rozmontowywania świadczą dziesiątki, a nawet setki tysięcy rozgniewanych ludzi na ulicach. Bunt: We Francji stanęły szkoły, szpitale, apteki, metro, bo ich pracownicy ogłosili „dzień złości” w odpowiedzi na przyjęty budżet państwa. Plan „oszczędnościowy” zjednoczył w niezgodzie nauczycieli, kierowców komunikacji miejskiej, personelu szpitalnego, poczty gotowych do zdecydowanej konfrontacji z policją. Od Marsylii do Paryża, tysiące ludzi demonstruje sprzeciw wobec uchwalania coraz większego budżetu ze zmniejszonymi nakładami na podstawowe świadczenia społeczne. Progi podatkowe gwarantują milionerom wielokrotne pomnażanie zysków, przy ubożejącej warstwie większości społeczeństwa. Zmiana Macrona na postać różniącą się wyłącznie nazwiskiem jest pomyłką. W Londynie, 17 września 2025 rok marsz pod hasłem „Nie dla światowej polityki Trumpa” towarzyszył drugiej wizycie prezydenta USA w Wielkiej Brytanii jako podróży w interesach. Celem podpisanie tajemniczo brzmiącego „Tech Prosperity Deal”. Brytyjczycy, zarzucając władzy hipokryzję, widzą, że mimo wezwań do zaprzestania wojen, wsparcia Izraela, wciąż realizują dostawy broni, a pośredniczy w tym D. Trump. Banery maszerujących wyrażają część oczekiwań: „Gdybyśmy mieli wybrać klauna, poszlibyśmy do cyrku”, „Powstańmy jak Niemcy w 1938”. Jedynym tematem, jaki różnił zdania przywódców podczas wspólnych wystąpień, był problem Gazy. Nieuchronność następstw: Czas niezadowolenia demonstrowanego na ulicach przypomina zwłaszcza wojskowym pamiętny, bo straszny koniec przywódcy Rumunii Nicolae Ceauşescu. Przewidują więc, że głębia upokorzenia i czas trwania życia w poniewierce dyktowanego przez wybranych, skończy się przynajmniej dla niektórych równie dramatycznie. Zbyt długo trzymający się władzy wciąż ci sami ludzie jak Macron, nie chcą dostrzec większości, a to grozi załamaniem społecznym, sądem wojskowym, który może nawet w jednej z komnat prezydenckiego pałacu skaże go, wyprowadzi na zaplecze i zastrzeli. Podobną drogą pójdą Niemcy. Mimo że są ludźmi cywilizowanymi, tak może być tylko do czasu. Kiedy ludziom zaczyna brakować na zjedzenie trzech posiłków dziennie, wtedy następuje załamanie. Pozbawienie ludzi posiłków przez trzy dni, załamie całość społeczeństwa. Dla ludzi głodnych od trzech dni przestają istnieć reguły prawa. Zaczynają kraść, rabować, zabijać dla zaspokojenia głodu. Rząd ma obowiązek zapewnić ludziom podstawowe czynniki niezbędne do życia. Głodni, spragnieni, bezrobotni, zrozpaczeni zaczynają działać rozpaczliwie. Politycy oglądający słupki statystyk powinni sobie zacząć wyobrażać słupki linczu. Im wyższy dziś słupek poparcia, tym dotkliwsza będzie kara. I smutny koniec. Europa dosłownie rozpada się z każdą chwilą. Do łask wracają partie prawicowe, bo wreszcie zaczynają reagować na głupotę i jałową gadaninę dotychczasowych przywódców, którzy kurczowo trzymali się władzy. Nie ma żartów, bo kto pamięta wcześniejszą Europę, była ona miejscem, które podziwiano za indywidualność i niepowtarzalność tradycji kulturowej. To wszystko zostało zniweczone. Szwajcaria – ostatni bastion czystej suwerenności, nawet ona została rozchwiana imigracją. Tam jednak mówi się o tym przynajmniej otwarcie, co dzieje się z Francją, Niemcami, które przestały być rozpoznawalne. Niepohamowana podmiana demograficzna, której ludzie nie planowali, zmienia się w chaos doskonały, rozbijający społeczeństwo w niebezpieczny sposób. Zgniły model: W Ameryce, jak się dobrze rozejrzeć, to spokój jest tylko pozorny. Ludzie mają domy, jeszcze zadbane i czyste podwórka, dzieci chodzą do szkoły, która działa. A jeśli nagle to przestanie działać? Wystarczy, że w sklepie zabraknie żywności, zabraknie paliwa na stacji, a prąd będzie dopływał z przerwami i rzeczy w lodówce zaczną się psuć, Nie będzie jak i z czego przygotować posiłku. Dwa, trzy dni ludzie wytrzymają, pójdą do sąsiada, prosząc, by podzielił się z głodnym, jego głodnymi dziećmi. Nie zechce nic dać, to zabrane będzie siłą. Dla zyskania przewagi ludzie będą organizować się w grupy i tak właśnie skończy się cywilizacja. Od tego finału dzielą nas dni. W Europie ten scenariusz już się toczy. Przy całkowitej odmienności panującej w Rosji, Europa żyła przekonaniem, że wszystko, co stworzono jako budzące podziw, będzie wieczne. Europa uchodziła przez wieki jako centrum cywilizacji. Z ekspansją imperiów następował, podbój świata przynoszący zabijanie, kradzieże rabunek i wszystko, co świat poznał. Jeśli kiedyś Europa była wyjątkowa, to nie jest nią dziś. NATO uchodzące za sojusznika Europy wystarczy, że wycofa się z niego Ameryka, a nie zostanie nic. Najlepiej potwierdza to Mark Rutte, który rozprawia odkrywczo o polskich F-16, holenderskich F-35, włoskim AWACS. To wszystko jest wyłącznie pozą, prężeniem muskułów jak cała europejska struktura, w której cywilizacja umarła, bo nie wytwarza już nic. Życzeniowe traktowanie przez Amerykę polityki międzynarodowej kończy się. Żądanie Trumpa, by Indie wystąpiły z BRICS, świetnie ilustruje jego płytkość pojmowania rzeczywistości połączone z głęboką wiarą w argument szantażu i siły. Otoczony złymi doradcami jest echem ich niewiedzy przy własnej niesamodzielności krytycznej oceny faktów. Zamiast budowania obiecanej wielkości Ameryki, celem kontynuowanym jest „osłabianie reżimów” i wojna z nimi przy publicznie ogłaszanym schemacie. Skutek jest widoczny. Wieloletni sojusznicy odwracają się od wzorca. Po zbombardowaniu sojuszniczego Kataru państwa arabskie zawiązały sojusz. Niektórzy porównują go z arabską wersją NATO, acz bez Ameryki. W tej samej lidze państw arabskich odnajdują się Turcja i Pakistan jako podzielające pogląd, że Ameryce pora pokazać, należne jej miejsce wyznaczone przez kontynent Północnej Ameryki, a nie rozstrzelone po świecie bazy. Piorunujące wrażenie wywołała podpisana między Arabią Saudyjską i Pakistanem umowa o wzajemnej współpracy obronnej obu państw, które od 34 lat egzystowały, utrzymując duży dystans. Życie w tak skorumpowanym systemie kapitalizmu oligarchicznego jak w USA opiera się na licytowaniu się w Kongresie „robieniem pieniędzy” na wszystkim. Idolami są miliarderzy w rodzaju Goldman Sachs, którym władza sprzyja z dbałości o własne apanaże. Zgniły od podstaw system istnieje dla garstki, wykreowanych medialnie na wzorzec zarządzania osobowości. Model polegający na zarabianiu fortuny będąc u władzy, napędza zainteresowanie znalezienia się w jej kręgach. Gdyby nie lobby oligarchów utrzymujące polityków, nikt nie chciałby zostać odpowiedzialnym politykiem zarabiającym skromne pieniądze. Stąd politycy, nie mając żadnej odpowiedzialności przed wyborcami, odchodzą na emeryturę jako ludzie z ogromną fortuną i stąd popularność kosztownych wyborów. Gra za pieniądze o jeszcze większe pieniądze to kasyno. Zdegenerowany system zafundowany Europejczykom musi upaść, bo taki jest koniec narzucanej fałszywej legendy. Najciekawsze jest to, że walory kulturowe i cywilizacyjne poszczególnych państw Europy odkrywali Amerykanie, przybywając tu ze swojego gangsterskiego świata, który im wpajano jako jedynie słuszny. Mieli nas do siebie upodobnić. Dziś tylko niektórzy dostrzegają skutki amerykanizacji, choć jeszcze wolą jako obywatele Ameryki wyjechać do odpornej na ich przynęty Rosji, niż uczestniczyć w podtrzymywaniu balsamowania mocarstwa Frankensteina. Autor. Jola Fot. Pixabay.com / stux Źródło: WolneMedia.net
Europa rozpada się z każdą kolejną chwilą: „Gdybyśmy mieli wybrać klauna, poszlibyśmy do cyrku”.

+
Czyż obok swojego kraju do ojczyzny nie można zaliczyć również Europy, jeżeli podporządkowuje się choćby prawu naturalnemu
Ad wyd papierowego PCH (wrzesień-październ br)
Do kroćset ! Co to za pytanie „Bóg czy ojczyzna” ? Ile można wam powtarzać ? Chyba ,że to pytanie prowokatorskie ?
Bł(Św) Prymas Wyszyński już potwierdził niezbywalną prawdę , tj „Bóg, wiara/honor ,ojczyzna”. Bóg dał narodowi ojczyznę by się o nią starali. …”Ojczyzna to wasz dom, to wasza matka !” (św Jan Paweł 2)
Ps. Ojczyzna to także ziemia/rolnictwo/gosp żywnosciowa …polecany art w „Do rzeczy” wyd papierowe, 15-21.09. br ” Cejrowski przestrzega przed żywnością mercosur (Trucizna)”