Drodzy stali Czytelnicy a także Goście naszego portalu, nasz projekt funkcjonuje przede wszystkim dzięki Waszemu wsparciu i zaufaniu.
WSPARCIE FINANSOWE (DAROWIZNA)
Wpłaty Krajowe- Nr. Konta: 39 8811 0006 1002 0205 2764 0250 Wpłaty Zagraniczne- Nr. Konta: PL39 8811 0006 1002 0205 2764 0250 Kod SWIFT: POLUPLPR Tytułem: Darowizna na cele statutowe W ostatnim czasie mówi się coraz więcej o globalnym kryzysie jakiego jeszcze w naszej cywilizacji nie było. Pomijam fakt na ile tego typu stwierdzenia są mylne a na ile mają one po prostu wywołać strach i panikę u odbiorcy. Natomiast słusznym jest aby zastanowić się nad tym, co powinniśmy posiadać w momencie, w którym zauważymy, że na horyzoncie zaczyna dziać się źle. Zatem zapraszamy was do zapoznania się z pewnego rodzaju poradnikiem na „czasy ostateczne” w wersji naszej redakcji. Po pierwsze i najważniejsze, należy wycofać wszelką gotówkę z banków. Jednocześnie, znaczną część tych pieniędzy należy, natychmiast, zamienić na newralgiczne towary, które w przyszłości będą deficytowe i będą kosztować fortunę, to jest takie towary, które stanowią o podstawie egzystencji, a nie o zbytku i fanaberii, a więc: konserwowaną żywność (w słoikach lub puszkach), suszone artykuły spożywcze, olej jadalny, sól, cukier, po kilka dużych worków mąki, kaszy, ryżu, fasoli i tak dalej. Następnie należy zaopatrzyć się w parę worków różnych rodzajów zbóż na zasiew oraz kilkadziesiąt torebek nasion różnych warzyw do wysiewu gruntowego (ten materiał siewny, magazynowany w suchym i ciemnym miejscu, może być tak trzymany nawet przez kilka lat), butelkowaną – gazowaną wodę, zapałki, zapalniczki, zwykłe, żarnikowe żarówki. Lekarstwa przede wszystkim przeciwzapalno – bólowo – gorączkowe, antybiotyki i specyfiki odkażające oraz antywirusowo – uodparniające. Dalej powinniśmy mieć także węgiel/koks, drewno opałowe, benzynę lub olej napędowy w metalowych beczkach i/lub w kanistrach, kilka butli gazowych z propan – butanem i palnikiem do nich. Nici, igły różnej wielkości, dobrej jakości nożyczki, bardzo ciepłe buty, gęsto uszyte wełniane skarpety, czapki (najlepiej uszatki), arktyczne rękawice i ubrania, grube koce, folie termiczne, spirytus do dezynfekcji ran, dwa termometry starego typu do mierzenie gorączki, to jest zwykłe rtęciowe. Nie możemy również zapominać o śpiworach o maksymalnie dużym współczynniku mrozoodporności, porządny, duży namiot. Dużą, średnią i małą siekierę, ze trzy osełki do noży i kos, ręczną piłę do drewna typu „moja – twoja”, kombinerki, obcęgi, zestaw śrubokrętów o różnej wielkości i różnych końcówkach, komplet płaskich i nasadowych kluczy do odkręcania śrub oraz tak zwany klucz francuski i tak zwaną „żabkę”. Małe i duże pilniki do metalu. Duży, średni i mały młotek, parę kilogramów gwoździ o różnej wielkości, przecinak, kilka kilo śrub i nakrętek różnych rozmiarów, dobrą wiertarkę ręczną wraz z kilkoma kompletami wierteł o różnej wielkości i przeznaczeniu, to jest wiercenia w drewnie, betonie i żelazie, duży i mały łom, dwie kosy do ścinania zboża, dwa szpadle, dwie łopaty, dwie dobre i duże motyki do plewienia chwastów, sekator do krzewów, tudzież inne podstawowe narzędzia ręczne (nie elektryczne, bo będą, w owym czasie, ogromne problemy z dostawami prądu lub go nie będzie wcale). Minimum trzy lampy naftowe i paliwo do niech, około dziesięć tubek szybko schnącego kleju cyjanoakrylowego, solidne rowery wraz z zapasowymi dętkami i oponami do nich oraz kilkoma zestawami sprawczymi do ogumienia. Dużą ilość szklanych słoików z przeznaczeniem na robienie w nich weków i innych przetworów oraz pasujących do nich zakrętek. Kilka sztuk mocnej, uniwersalnej i szerokiej taśmy samoprzylepnej, kilka dużych baniek na wodę, okulary na zapas – zarówno, jeśli macie wadę wzroku, ale i na tak zwany wszelki wypadek. Przynajmniej dwa długie (około dziesięciometrowe), a zarazem grube łańcuchy stalowe lub, w ostateczności, żelazne. Dalej powinniśmy zaopatrzyć się w co najmniej dwa metalowe wiadra, metalowy kociołek z również metalowym haczykiem służącym do wieszania go nad ogniskiem, kilka – kilkanaście metrów bieżących grubszego drutu, ale na tyle cienkiego, abyście mogli wyginać go „gołymi rękami”. Komplet solidnych garnków, kilka mocnych kłódek, świeczki z przeznaczeniem do spalania ich w zamkniętych pomieszczeniach, w ilości, jak największej (absolutnie nie mogą to być cmentarne znicze). Ołówki ciesielskie, poziomicę, kilka latarek starego typu, to jest na żarówki żarowe wraz ze sporym zapasem baterii i żaróweczek do nich. Trzy porządne noże myśliwskie, gaz pieprzowy do ewentualnej obrony, paralizatory również do obrony przed na przykład szabrownikami, kompas, szczegółową mapę Polski oraz mapę obszaru swojego miejsca zamieszkania. Co najmniej dwie wędki na ryby wraz z haczykami oraz sztuczną lub suszoną przynętą do nich, kilka rolek żyłki wędkarskiej o różnej grubości i wytrzymałości. Proszę pamiętać – papierowy pieniądz, w czasie „megakryzysu” gospodarczego i wojny powszechnej, jest wart tyle, ile papier, na którym został on wydrukowany, czyli tyle, ile jest warta makulatura w punkcie skupu. Bezwzględnie, musicie Państwo wyzbyć się wtedy także akcji i innych, rzekomo wartościowych, papierów w postaci: obligacji, lokato-polis, udziałów w funduszach inwestycyjnych, promes i tym podobne, gdyż polecą one wtedy w dół, na przysłowiowy „łeb” i będą posiadały wartość śmieciową. Przy tym wszystkim, należy pamiętać, że realne przygotowanie się na możliwy kryzys nie jest oznaką pesymizmu ale bardziej realizmu i zdrowego rozsądku. Istnieje powiedzenie: „należy myśleć o najlepszym, ale być również przygotowanym na najgorsze”. Żyjemy w skrajnie niepewnych czasach. Z tego płynie prosta konkluzja, a mianowicie owe niepewne czasy wymagają od nas podjęcia nietypowych i wyjątkowych przedsięwzięć. A zatem Szanowni Państwo, proszę regularnie stosować czosnek, który uodparnia oraz pomaga na katar sienny i zatkany nos oraz używać równolegle z nim imbiru. Uwaga: zioła i wywary z nich, co do zasady, nie powinny być poddane ekspozycji na promienie UV (nie powinny być wystawiane na światło słoneczne), gdyż znaczna ich większość, reaguje pod jego wpływem i wchodzi w reakcje chemiczne, których produkty przemiany, zamiast leczyć, będą szkodzić. Biegunki i inne stany zapalne można natomiast leczyć korą dębu zbieraną z młodych pni i gałązek, jeszcze przed rozwojem liści, to znaczy pod koniec marca lub w kwietniu. Korę taką należy wysuszyć i stosować wewnętrznie na rozwolnienia (biegunki), nieżyty żołądka i jelit. Jest ona niezastąpionym środkiem w leczeniu zatruć pokarmowych i żółtaczki. Garbniki zawarte w korze dębu zapobiegają utracie wody i elektrolitów i powodują zagęszczanie mas kałowych. Kora dębu ma także właściwości antyseptyczne, ściągające i przeciwzapalne. Podam Państwu jeszcze przykładny naturalnych leków przeciwbólowych, przeciwgorączkowych i przeciwzapalnych, a mianowicie: wierzba biała – drzewo, które rośnie niemalże przy każdej polskiej, wiejskiej drodze, posiada korę, która kiedyś była wykorzystywana, jako naturalna aspiryna, gdyż zawiera substancję o nazwie salicyna. Kora wierzby białej jest skuteczna w łagodzeniu bólu, stanów zapalnych i gorączki. Nieco podobne, ale trochę słabsze, właściwości mają liście brzozy. Są to właściwości przeciwzapalne, które także posiadają również kwasy omega-3, a ponadto, są one korzystne dla osób, które cierpią na artretyzm oraz inne dolegliwości wywołane zapaleniem stawów i na stany zapalne jelit. Oprócz właściwości przeciwbólowych i przeciwzapalnych, zmniejszają one również ryzyko chorób układu krążenia. Ponad to już dzisiaj, poszukajcie sobie, w Internecie lub poproście kogoś, kto zna się na surfowaniu w Sieci, o wyszukanie „pradawnych” i ogólnodostępnych metod leczenia Waszych schorzeń, tak, abyście mogli ratować się, w ten sposób, gdy przyjdą ciężkie czasy, a współczesna (nowoczesna) i naszpikowana elektroniką medycyna oraz laboratoryjna farmacja oparta na syntetykach i zaawansowanych technologiach biochemicznych, będą już tylko wspomnieniem. Ponad to w mojej opinii Powinniście sobie Państwo kupić książkę, profesjonalną pozycję księgarską traktującą o ziołolecznictwie i tak zwanej „medycynie naturalnej”, gdyż, z całą pewnością, takie wydawnictwo przyda się Wam i Waszym Rodzinom. Natura czy też szeroko pojęta przyroda to ogólnodostępna apteka, z której może każdy skorzystać, trzeba mieć tylko świadomość jej istnienia i świadomość wiedzy, dzięki, której będzie można sięgnąć po to, co w danym momencie jest nam niezbędne i potrzebne. I oczywiście doskonale rozumiemy, że przedstawiona lista przygotowań jest ogromnym wyzwaniem logistycznym oraz finansowym i mało kto będzie w stanie zrealizować ją w stu procentach. Zgromadzenie tak specjalistycznego sprzętu, zapasów żywności na lata czy chociażby wypłacenie całej gotówki wymaga nie tylko dużych nakładów pieniężnych, ale też odpowiedniego miejsca do bezpiecznego przechowywania. Każdy z nas znajduje się w innej sytuacji życiowej, mieszkaniowej i materialnej, dlatego naturalnym jest, że nie każdy zabezpieczy metalowe beczki z paliwem czy zakupi profesjonalny zestaw narzędzi rzemieślniczych. Kluczem do sukcesu nie jest jednak ślepe dążenie do perfekcji, ale działanie na miarę swoich własnych, realnych możliwości, ponieważ nawet najmniejszy krok przybliża nas do bezpieczeństwa. Każda dodatkowa zgrzewka wody, kilka słoików weków, apteczka uzupełniona o podstawowe leki czy nawet zakupienie jednej książki o ziołolecznictwie realnie podnosi nasze szanse w obliczu kryzysu. Im więcej punktów z tego poradnika uda się wdrożyć w życie, tym lepiej poradzimy sobie w niepewnej przyszłości, dlatego warto zacząć od małych rzeczy i budować swoją odporność krok po kroku. Autor. Zespół Eschatologia.pl Fot. Pixabay.com / ThiloBecker Wszelkie prawa zastrzeżone.
Poradnik na czas kryzysu: realistyczne spojrzenie na niepewną przyszłość i lista rzeczy niezbędnych do przetrwania.
