Drodzy stali Czytelnicy a także Goście naszego portalu, nasz projekt funkcjonuje przede wszystkim dzięki Waszemu wsparciu i zaufaniu.
WSPARCIE FINANSOWE (DAROWIZNA)
Wpłaty Krajowe- Nr. Konta: 39 8811 0006 1002 0205 2764 0250 Wpłaty Zagraniczne- Nr. Konta: PL39 8811 0006 1002 0205 2764 0250 Kod SWIFT: POLUPLPR Tytułem: Darowizna na cele statutowe Polska scena polityczna oraz relacje polsko-ukraińskie stanęły w obliczu kolejnego zgrzytu dyplomatycznego. Eurodeputowana Konfederacji, Ewa Zajączkowska-Hernik, została oficjalnie wpisana na czarną listę ukraińskiego portalu „Myrotworeć”. Baza ta, prowadzona przez organizację pozarządową i powiązana nieoficjalnie z tamtejszymi służbami specjalnymi, gromadzi dane osób uznawanych za „wrogów Ukrainy” oraz rzekome zagrożenie dla jej bezpieczeństwa narodowego. Bezpośrednim impulsem do umieszczenia europosłanki w rejestrze było jej głośne wystąpienie na forum Parlamentu Europejskiego. Podczas debaty Zajączkowska-Hernik w emocjonalnym gestie podarła flagę Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), protestując w ten sposób przeciwko kultywowaniu tradycji banderowskich i brakowi postępów w ekshumacjach ofiar rzezi wołyńskiej. Reakcja Kijowa była natychmiastowa. Wpis na portalu „Myrotworeć” często wiąże się z upublicznieniem szczegółowych danych osobowych, co w realiach wojennych budzi ogromne kontrowersje i obawy o bezpieczeństwo. Sama posłanka do Parlamentu Europejskiego nie zamierza zostawiać tej sprawy bez odpowiedzi. Publicznie zażądała zdecydowanej i natychmiastowej reakcji ze strony polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz najwyższych władz Parlamentu Europejskiego. Wskazuje, że wpisanie osoby piastującej funkcję europosła na listę potencjalnych celów dla morderców jest jawnym pogwałceniem immunitetu oraz formą międzynarodowego zastraszania. Sprawa Zajączkowskiej-Hernik to jednak zaledwie wierzchołek góry lodowej, ponieważ baza danych „Myrotworca” od dawna budzi w Polsce ogromne emocje. Ukraińcy umieścili już na niej szerokie spektrum polskich postaci z życia publicznego, dziennikarskiego i politycznego. W gronie „wrogów” znalazł się między innymi szef Kancelarii Prezydenta Nawrockiego, Zbigniew Bogucki, a także niestrudzona działaczka środowisk kresowych Katarzyna Sokołowska. Lista ta konsekwentnie pęcznieje, łącząc osoby o skrajnie różnych życiorysach i motywacjach. W bazie figurują również publicyści i redaktorzy kojarzeni z „Myślą Polską” i jej projektami medialnymi, tacy jak Przemysław Piasta, Mateusz Piskorski oraz Tomasz Jankowski. Obok nich na liście umieszczono znanego politologa prof. Adama Wielomskiego oraz redaktora Macieja Wiśniowskiego z serwisu Strajk.eu. Katalog nazwisk zamykają wyraziste postacie polskiej prawicy i ruchów narodowo-konserwatywnych, tacy jak Janusz Korwin-Mikke, europosłowie Grzegorz Braun, posłowie Andrzej Zapałowski, Włodzimierz Skalik, Krzysztof Bosak i Sławomir Mentzen, a także były poseł Krystian Kamiński, dr Leszek Sykulski, działacz Jacek Cezary Kamiński czy reżyser Jacek Międlar, zajmujący się dokumentowaniem zbrodni banderowskich. Umieszczanie nazwisk znanych osób na liście wrogów Ukrainy budzi wielkie kontrowersje nie tylko z powodu naruszania ich prywatności, ale przede wszystkim ze względu na realne, tragiczne konsekwencje, jakie spotkały niektóre z wpisanych tam osób. Choć twórcy witryny oficjalnie odżegnują się od nawoływania do przemocy, w powszechnej opinii baza ta zyskała miano „listy wyroków śmierci”. Przekonanie to ugruntowało się po kilku głośnych zabójstwach, do których doszło niedługo po tym, jak na stronie opublikowano szczegółowe dane teleadresowe ofiar. Najbardziej jaskrawym i symbolicznym tego przykładem stał się los ukraińskiego publicysty i pisarza Ołesia Buzyny oraz byłego deputowanego Partii Regionów Oleha Kałasznikowa. Obaj mężczyźni, znani z prorosyjskich i krytycznych wobec ówczesnych władz w Kijowie poglądów, zostali zamordowani w kwietniu 2015 roku w odstępie zaledwie kilkudziesięciu godzin. Ich dokładne adresy zamieszkania, numery telefonów oraz numery rejestracyjne samochodów pojawiły się na portalu „Myrotworeć” tuż przed zamachami. Po ich śmierci na profilach społecznościowych powiązanych z portalem pojawiły się wpisy, które opinia publiczna odebrała jako cyniczne przyznanie się do roli, jaką witryna odegrała w namierzeniu celów. Przez lata lista ofiar powiązanych z wpisami w bazie zaczęła się wydłużać, obejmując również osoby zaangażowane w konflikt w Donbasie oraz dziennikarzy relacjonujących wydarzenia z perspektywy nieuznawanych przez Kijów republik. Najdrastyczniejszy i bezpośrednio dotykający Polski przykład tego zjawiska miał miejsce niedawno, 17 czerwca 2026 roku, w Białej Podlaskiej. To tam w brutalnej egzekucji został zastrzelony 44-letni rosyjski dysydent, malarz i satyryk Robert Kuzowkow, znany szerzej pod pseudonimem Siemion Skriepiecki. Polskojęzyczne media głównego nurtu natychmiast narzuciły jedną interpretację, oskarżając o mord wyłącznie rosyjskie służby i Kreml, z którego Skriepiecki drwił w swoich karykaturach. Jak jednak ujawnił serwis „Magna Polonia”, Skriepiecki w swojej bezkompromisowej twórczości uderzał również w skorumpowane i hołdujące banderyzmowi władze w Kijowie, ostro szydząc z Wołodymyra Zełenskiego. Za tę działalność trafił na czarną listę „Myrotworca” z oskarżeniami o „dyskredytowanie Sił Zbrojnych Ukrainy”. Najbardziej mrożącym krew w żyłach dowodem na drugie dno tej tragedii jest fakt, że tuż po zabójstwie w Białej Podlaskiej na zdjęciu satyryka w ukraińskiej bazie błyskawicznie pojawił się czerwony stempel z napisem „zlikwidowany”. Portal wręcz oficjalnie pochwalił się eliminacją artysty. Każdy kolejny taki przypadek sprawia, że status witryny ewoluuje z internetowego rejestru przeciwników politycznych w realne narzędzie eliminacji. Ze względu na te tragiczne incydenty międzynarodowe organizacje praw człowieka, w tym Amnesty International oraz Organizacja Narodów Zjednoczonych, wielokrotnie wzywały władze Ukrainy do zamknięcia portalu, wskazując, że publikowanie danych osobowych w warunkach głębokiego konfliktu społecznego jest bezpośrednim zagrożeniem dla ludzkiego życia. Autor: Aurelia Fot. Youtube.com Źródło: WolneMedia.net
Ukraińska „lista śmierci” uderza w Polskę: Kijów terroryzuje naszych europosłów i tuszuje polityczne mordy.



+
https://youtu.be/onm5Aw3vOWs
” Brytyjska wojna na Ukrainie”
@GrazynaWasik
17 godzin temu „TO Rotszyldzi ……”
@SM008SM
17 godzin temu „Już dawno zachód nazywał Polskę zderzakiem strategicznym !”
@BarbaraOgrodzinska
15 godzin temuRaczej strefa zgniotu.