Drodzy stali Czytelnicy a także Goście naszego portalu, nasz projekt funkcjonuje przede wszystkim dzięki Waszemu wsparciu i zaufaniu.
WSPARCIE FINANSOWE (DAROWIZNA)
Wpłaty Krajowe- Nr. Konta: 39 8811 0006 1002 0205 2764 0250 Wpłaty Zagraniczne- Nr. Konta: PL39 8811 0006 1002 0205 2764 0250 Kod SWIFT: POLUPLPR Tytułem: Darowizna na cele statutowe Dziś chcemy na podstawie wywiadu, jakiego udzielił Donald Marshall, opisać wam bliżej tę właśnie postać, oraz przedstawić kilka ważnych informacji, którymi Marshall dzieli się ze światem. Zatem zaczynajmy i na samym wstępnie należy zaznaczyć, że historia tego człowieka jest zaiste bardzo dziwna i momentami tajemnicza. Jednak po przeanalizowaniu informacji na jego temat, z różnych źródeł, uważam, że jest wiele prawdy w tym, co mówi Donald Marshall. Klonowanie zwierząt, modyfikowanie DNA zwierząt, modyfikowanie DNA człowieka i wreszcie mieszanie genów człowieka z genami zwierząt. To wszystko dzieje się dziś, a więc można zadać pytanie: „czy coś jeszcze może nas zdziwić?” Sądzę, że z pewnością tak, jednak nasze umysły powinny być bardziej otwarte, gdyż współczesna technologia w powiązaniu z „szaleństwem naukowców” owocuje rzeczami, jakie nawet w filmach scence fiction nie umieszczano. Donald Marshall twierdzi, że należał do ludzi, którzy nadzorują to wszystko, co opisałem powyżej, oraz nadzorują wiele, wiele więcej. Donald Marshall ujawnił, że należał do tajnej organizacji o nazwie: Illuminati. Wszystkim wam polecamy materiały związane z tym człowiekiem, ponieważ ujawnia on wiele wątków związanych z Illuminatami oraz z tym, czym się zajmują i do czego dążą. Między innymi w grę wchodzi trwała zmiana ludzkiego genotypu. My natomiast chcemy skupić się na „Sekrecie Vril”. Społeczeństwo Vril wywodzi się z Niemiec, a Adolf Hitler poważnie zabrał się za sekrety dzierżone przez tych ludzi. W swoich diagnozach na temat przyszłości, Adolf Hitler twierdził nawet, że dzięki potędze Vril zapanuje nad całym światem, zdobędzie pełnię władzy globalnej. Zaznaczam, że „Sekret Vril” wiąże się w części z nauką, ale w znacznej części także z magią i szeroko pojętym okultyzmem, a nawet satanizmem. Spójrzcie, co w tej kwestii mówił sam Hitler: „Istnieje tajemnica trzymana przez członków «bractwa Vril» od ponad siedemdziesięciu lat. Tajemnica tak ważna, że może wpływać na życie każdego człowieka mieszkającego na tej planecie. Moją życiową misją jest pojąć w pełni tę tajemnicę. Aby móc poznać tę tajemnicę trzeba wrócić setki lat w przeszłość.” Adolf Hitler zgłębił wiedzę tajemną, wynika z niej, że w czasach nadchodzących objawi się światu „Rasa Vril”, która jest potomkiem mieszkańców starożytnej Atlantydy. Natomiast sam „Sekret Vril” wiąże się z niewyczerpalnym źródłem energii, który w przeszłości całkowicie zaspokajał potrzeby Atlantydy. Adolf Hitler mocno wierzył w „Sekret Vril”, dlatego gdy został kanclerzem Niemiec, rozesłał liczne zespoły po całej Europie a także na Bliski Wschód w poszukiwaniu odpowiedzi i informacji związanych z Vril. Możemy również dowiedzieć się, że główne informacje Hitler pozyskał z Tybetu, gdzie grupa tamtejszych mnichów strzegła tajnego wejścia do podziemnych tuneli i jaskiń, które mają swoim zasięgiem obejmować całą planetę. Mowa tutaj o „podziemnym świecie” a wejście do niego określone zostało mianem „czerwonych drzwi”. Mnisi podzielili się z ekspedycją Hitlera wiedzą oraz informacją, że od setek lat strzegą rdzennej „rasy jaszczurek”, żyjącej głęboko pod ziemią. Określa się je również mianem „gadów” i są to humanoidalne stworzenia. W tej historii jest bardzo wiele niedopowiedzeń, urwanych relacji i tajemnic. Na przykład współcześnie Edward Snowden, były pracownik NSA, również ujawnia informacje wiążące się z nagłym wzrostem potęgi Adolfa Hitlera, jednak za tym wzrostem ukazuje naszym oczom inną siłę aniżeli wyżej wspomniane „gady” czy inaczej po prostu humanoidalne jaszczury. Snowden wspomina o rasie „Wysokich Białych”, spójrzcie: „Wysocy biali w latach 30 XX wieku stali za niezwykłym wzrostem potęgi III Rzeszy Adolfa Hitlera. Wkrótce jednak znaleźli kolejne imperium, a były to Stany Zjednoczone. Jak podaje raport w 1954 doszło do pierwszego roboczego spotkania, podczas którego ówczesny prezydent USA, Dwight D. Eisenhower poznał rasę wysokich białych obcych, przypominających tak zwanych Nordyków.” Edward Snowden, wypowiedź z 2014 roku. Powstaje, zatem zasadnicze pytanie o to czy we wnętrzu naszej planety istnieje „świat podziemny”. Następnie, jeżeli tak to, kto go zamieszkuje i jaką wiedzę posiada? I wreszcie należy zadać otwarcie pytanie o to, w jakim stopniu te „podziemne stworzenia” są powiązane z „bytami demonicznymi”. Są to wszystko pytania otwarte i uważam, że bardzo ważne, gdyż rzeczywiście istnieje zbyt wiele informacji w tej materii z różnych źródeł i różnych okresów czasu, aby móc to wszystko bagatelizować. Donald Marshall ujawnia, że te „podziemne istoty” znały lokalizację opuszczonej bazy wojskowej sprzed lat, od czasów Atlantydy, a pisząc konkretniej z czasów jeszcze przed „biblijnym potopem”. Baza ta miała być wypełniona starożytną bronią lotniczą oraz technologią, ukrytą w tunelach i jaskiniach na Arktyce. Notabene czy zauważyliście jak obecnie coraz mocniej rysuje się globalny konflikt mocarstw (USA, Rosja, Chiny) właśnie o Arktykę? Sądzicie, że to przypadek? Należy również zauważyć, że „biblijny potop”, który nawiedził ziemię, był spowodowany gigantyczną falą grzechu, która to fala rozprzestrzeniła się po całej planecie a u jej źródeł stały „upadłe anioły”, które zstąpiły na ziemię. Następnie współżyły cieleśnie z ludzkimi kobietami, a owocem tych związków byli „biblijni giganci” szerzący zniszczenie wśród ludzi. Ponad to „upadłe anioły” podzieliły się swoją wiedzą z ludzkością. Mowa tutaj o tworzeniu między innymi broni i maszyn wojennych. Jeżeli założymy, że za wzrostem technologicznym Atlantydy stały „upadłe anioły”, co ostatecznie zaowocowało globalnym zniszczeniem, to można założyć, że tutaj chodzi właśnie o spuściznę Atlantydy a konkretniej „upadłych aniołów”. Polecam wszystkim zapoznanie się z „Księgą Henocha”, która to księga doskonale opisuje wszystko to, co opisaliśmy powyżej. Bez względu na to czy w coś wierzymy, czy też nie wierzymy, to nie ma znaczenia gdyż pewne rzeczy, pewne istoty, pewne zależności po prostu istnieją i są niezależne od naszej wiary. Zatem czy to uznajemy czy też nie, to nie ma większego znaczenia dla samego istnienia danej rzeczy czy istoty. Tak ma się w przypadku demonów, duchów, i szeroko pojętego świata duchowego, w którego istnienie wiele osób nie wierzy, ale bez względu na to i tak podlegają one oddziaływaniu świata duchowego, tylko nie zdają sobie z tego faktu sprawy. Donald Marshall ujawnił, że istoty te nie potrzebowały używać wyżej wspomnianej technologii, która jak pisaliśmy nieco wcześniej, ma znajdować się na terenie Arktyki. Istoty te (humanoidalne jaszczury) chciały dokonać wymiany, to jest wiedza i technologia starożytna w zamian za ludzkie mięso. W taki sposób Adolf Hitler zawarł umowę zakładającą sprzedaż ludzkiej rasy za wiedzę i technologię starożytną. W grę wchodziły także rytualne mordy, a także ofiara złożona z narodu żydowskiego. I zaiste to interesujące, że te humanoidalne jaszczury, tak bardzo chciały zagłady akurat narodu żydowskiego. Aczkolwiek dla osób wtajemniczonych nie będzie to nic nadzwyczajnego, gdyż na przykład Neron także dokonał pogromu żydowskiego. Można zauważyć, że prekursorzy Antychrysta zawsze mieli obsesję na punkcie żydów. W mojej opinii Neron czy Hitler byli takimi prekursorami. I tym sposobem wkraczamy na tereny biblijne, tak to określmy. Przed potopem na ziemi żyły istoty określane jako Nephilim. Był to owoc współżycia upadłych aniołów z ludzkimi kobietami. Potop Biblijny także zaistniał ze względu na niegodziwości, jakie na ziemię przyniosły upadłe anioły a następnie Nephilimowie. Jednakże Donald Marshall zauważa, że część z Nephilim przeżyła potop, chowając się głęboko w trzewiach ziemi oraz używając starożytnej technologii. W czasach Noego przed potopem, świat był całkowicie zepsuty, z pewnością bardziej niż nawet jesteśmy sobie to w stanie wyobrazić. Natomiast Biblia mówi nam: „A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego”. I teraz, Marshall twierdzi, że od wieków głowy państw i zaufani przywódcy religijni na całym świecie, utrzymywali tajny pakt ze złowrogimi humanoidalnymi jaszczurami (możliwe, że to właśnie Nephilim lub Nephilim w tandemie z upadłymi aniołami). Marshall w dalszej części ujawnia również, że te humanoidalne jaszczury są w stanie przejmować kontrolę nad ludzkim mózgiem. Zachodzi proces inwazji na ludzkie ciało, przejmowania kontroli nad ludzkim mózgiem i dzięki dostępowi do ich wspomnień dana osoba, mimo, że już przejęta, może nadal wyglądać, działać i widzieć jak człowiek. Jest to odpowiedź na liczne zdjęcia ukazujące chwilową przemianę źrenic ludzkich w źrenice gadzie, u wielu możnych tego świata. Tak, więc po okresie rekonwalescencji, taki człowiek jest w stanie wrócić do jego normalnych czynności z wyjątkiem mózgu, który teraz znajduje się pod całkowitą kontrolą „gadziego pasożyta”. Jest to kolejny fragment „Sekretu Vril”. Donald Marshall nie boi się także użyć określenia: „duchy demonów” względem osób, nad którymi przejęto kontrolę. Marshall ujawnia również, że z pomocą Illuminati te humanoidalne jaszczury, przejęły kontrolę nad możnymi tego świata, zajmując dzięki temu stanowiska władzy na całym świecie. Stare legendy z różnych części naszego globu bardzo często mają jeden wspólny mianownik, otóż ostrzegają podróżników przed wchodzeniem do niektórych nawiedzonych jaskiń i gór i bycia świadomym tego, że w momencie, gdy zapada zmrok, to jest to czas, kiedy demony wypełzają, aby kraść ludzkie dzieci czy nawet zwierzęta gospodarskie. Później, gdy taka osoba została porwana, ale po jakimś czasie wracała, mówiono, że jest opętana przez demona. Na koniec Donald Marshall zauważa, że plan nie zmienił się od tysiącleci a mianowicie chodzi tutaj o całkowite zinfiltrowanie ludzkiego społeczeństwa a następnie przejęcie kontroli nad cywilizacją i planetą. Ja natomiast dodam na koniec, że wszystko, co każdy powinien zrobić, aby uchronić się przed ingerencją demoniczną, to pozostać niewzruszonym w słowie Bożym. Wówczas tak naprawdę nic cię nie zrani, nic nie może cię dotknąć. Natomiast, jeżeli żyjesz w ciężkich grzechach to wówczas rzeczywiście masz się, czym martwić. Autor. Zespół Eschatologia.pl Fot. Youtube.com Wszelkie prawa zastrzeżone.
Donald Marshall i Adolf Hitler, Atlantyda, wiedza tybetańskich mnichów oraz „podziemny świat”.
