Drodzy stali Czytelnicy a także Goście naszego portalu, nasz projekt funkcjonuje przede wszystkim dzięki Waszemu wsparciu i zaufaniu.
WSPARCIE FINANSOWE (DAROWIZNA)
Wpłaty Krajowe- Nr. Konta: 39 8811 0006 1002 0205 2764 0250 Wpłaty Zagraniczne- Nr. Konta: PL39 8811 0006 1002 0205 2764 0250 Kod SWIFT: POLUPLPR Tytułem: Darowizna na cele statutowe Doniesienia Perry’ego Stone’a oraz Alana DiDio o tajnych spotkaniach pastorów z oficerami wywiadu USA stanowią punkt zwrotny w postrzeganiu fenomenu UFO. Nie jest to już tylko domena entuzjastów „teorii spiskowych”, ale realny element strategii państwowej skierowany w samo serce wspólnot religijnych. Rządowe próby „przygotowania” przywódców duchowych na ujawnienie inteligencji nieludzkiej sugerują, że nadchodząca narracja ma na celu wywołanie szoku poznawczego. Sugestia, że Biblia może nie wytrzymać konfrontacji z „faktami” o kosmitach, jest pierwszym krokiem w kierunku wielkiego zwiedzenia. Musimy jednak postawić sprawę jasno: we wszechświecie nie istnieją fizyczne cywilizacje pozaziemskie pochodzące z odległych galaktyk. To, co rządy i agencje wywiadowcze nazywają kosmitami, to w rzeczywistości byty międzywymiarowe – upadłe anioły, które już oficjalnie i otwarcie powracają do naszej sfery egzystencji. Operacja psychologiczna (psy-op), o której wspominają pastorzy, ma na celu zastąpienie biblijnego obrazu świata nową, technologiczną mitologią. Jeśli ludzkość uwierzy w „starszych braci z gwiazd”, łatwiej przyjmie ich nauki, które będą jawnie sprzeczne z Ewangelią. Z perspektywy mrocznych przecieków z programów takich jak chociażby „Project Blue Beam”, widać, że technologia hologramów i manipulacji masowej jest już gotowa. Ma ona posłużyć do zainscenizowania „kontaktu”, który rzuci cały świat na kolana. Ewangeliści tacy jak Perry Stone zauważają, że wybór pastorów o dużych zasięgach nie jest przypadkowy. Wywiad chce wykorzystać autorytety religijne, by stały się pasem transmisyjnym dla nowej, fałszywej doktryny, mającej uspokoić nastroje społeczne podczas „ujawnienia” / wielkiego zwiedzenia. Alan DiDio wskazuje na niebezpieczne połączenie tematyki UFO ze sztuczną inteligencją. To właśnie AI może stać się interfejsem, przez który upadłe anioły będą komunikować się z ludźmi, udając wyższą formę logiki i moralności, pozbawioną ludzkich słabości. To, co nazywamy „materiałami nieludzkimi” odnalezionymi na rzekomych miejscach katastrof, to artefakty manifestacji demonicznych. Upadłe byty potrafią przybierać fizyczną formę i konstruować obiekty, które rzucają wyzwanie prawom fizyki, aby uwiarygodnić swoje kłamstwo. Biblia w 24. rozdziale Ewangelii Mateusza ostrzega przed zwiedzeniem tak potężnym, że gdyby to było możliwe, oszukani zostaliby nawet wybrani. Dzisiejsza obsesja na punkcie UFO jest dokładnie tym „silnym złudzeniem”, o którym pisał apostoł Paweł. Warto zauważyć, że postacie te – potocznie zwane „Szarymi” czy „Reptilianami” – wykazują cechy identyczne z demonicznymi manifestacjami opisywanymi w starożytnych tekstach. Ich nienawiść do człowieka i chęć manipulacji genetycznej są echem działań „Synów Bożych” z 6. rozdziału „Księgi Rodzaju”. Upadłe anioły podszywają się pod kosmitów, ponieważ współczesny człowiek łatwiej uwierzy w naukę i zaawansowaną technologię niż w zjawiska stricte duchowe. Kosmita to po prostu demon w przebraniu technologicznym, dostosowany do umysłowości XXI wieku. Narracja o „ewolucyjnym przeskoku”, który rzekomo mają nam zapewnić obcy, to nic innego jak powtórzenie kłamstwa węża z Edenu: „będziecie jako bogowie”. To obietnica nieśmiertelności i wiedzy bez Boga, która ma doprowadzić do upadku reszty wiernych. Pewne „zakątki” sieci huczą od teorii o „podziemnych bazach”, gdzie ma dochodzić do współpracy rządów z tymi bytami. W rzeczywistości są to miejsca rytualnych paktów, w których elity polityczne oddają suwerenność narodów w zamian za technologię służącą do kontroli populacji. System Antychrysta, o którym mówi DiDio, potrzebuje wspólnego wroga lub wspólnego „zbawcy” z gwiazd, aby zjednoczyć wszystkie religie świata w jedną, ogólnoświatową strukturę. Wielkie zwiedzenie nie polega na całkowitym zaprzeczeniu duchowości, ale na jej wypaczeniu. Upadłe anioły będą głosić pokój i jedność, jednocześnie odciągając ludzi od odkupieńczej ofiary Jezusa Chrystusa, twierdząc, że to oni „zasiali” życie na Ziemi. Materiały wywiadowcze, którymi karmi się pastorów, są spreparowane tak, by podważyć autorytet Pisma Świętego. Sugeruje się w nich, że aniołowie z Biblii byli po prostu kosmitami, co ma na celu sprowadzenie sacrum do poziomu fizyki i inżynierii. Musimy pamiętać, że szatan jest „władcą mocarstwa powietrza”. To tam manifestują się obiekty UFO, operując w sferze, która od wieków jest terenem działań zbuntowanych potęg duchowych, chcących przejąć kontrolę nad ludzką percepcją. Prawdziwa natura tych spotkań z wywiadem to test lojalności. Rząd sprawdza, którzy liderzy religijni pójdą na współpracę w zamian za status „oświeconych”, a którzy pozostaną wierni „pewniejszemu słowu proroctwa” zawartemu w Biblii. Badacze mrocznych teorii wskazują na związek między uprowadzeniami przez UFO a dawnymi opisami paraliżu przysennego i ataków demonicznych. Ofiary często relacjonują, że imię Jezus przerywa te traumatyczne doświadczenia, co jest koronnym dowodem na ich duchowe, a nie fizyczne pochodzenie. Nadchodząca operacja psychologiczna wykorzysta strach przed zagrożeniem z kosmosu, aby wprowadzić globalny system nadzoru. Każdy, kto nie zaakceptuje nowej wersji historii ludzkości dyktowanej przez „obcych”, zostanie uznany za religijnego ekstremistę i wroga postępu. Doktryny diabłów, o których wspomina tekst źródłowy, będą promowane przez media głównego nurtu jako „nowa era nauki”. Ludzkość zostanie zalana dowodami w postaci artefaktów i nagrań, które mają sprawić, że Biblia wyda się przestarzałą książką mitów. Jednak dla wierzącego Biblia jest tarczą. Ona już przewidziała, że w czasach ostatecznych ludzie odstąpią od wiary, skłaniając się ku baśniom i duchom zwodniczym. Scenariusz z kosmitami jest tylko jedną z form tej odwiecznej rebelii przeciwko Stwórcy. Nie wolno nam zapominać o roli sztucznej inteligencji, która będzie „mózgiem” tego oszustwa. AI potrafi generować dowody, których ludzkie oko nie odróżni od rzeczywistości, tworząc iluzję obecności bytów nieludzkich na masową skalę. To, co Stone i DiDio nazywają „szokującymi ujawnieniami”, to przygotowanie sceny pod objawienie się samej postaci Antychrysta. On nie przyjdzie jako potwór, ale jako charyzmatyczny lider wspierany przez „niebiańskie” (w rzeczywistości demoniczne) siły. Prawdziwym celem jest zniszczenie fundamentu rodziny i wiary w jedynego Boga. Jeśli pochodzimy od kosmitów, to nie ma grzechu pierworodnego, nie ma potrzeby zbawienia i nie ma sądu ostatecznego. Takie myślenie to ostateczny cel upadłych aniołów. Internetowe archiwa pełne są zeznań byłych pracowników projektów „czarnego budżetu”, którzy twierdzą, że „obcy” śmierdzą siarką i reagują agresją na symbole chrześcijańskie. To szczegóły, które rządy starają się ukryć, promując wizerunek „szlachetnych podróżników”. Wielkie zwiedzenie jest już blisko, a zaproszenia pastorów na spotkania z wywiadem są tego jawnym dowodem. Machina ruszyła i nie zatrzyma się, dopóki każdy człowiek na ziemi nie zostanie zmuszony do opowiedzenia się po jednej ze stron. W tej walce nie pomoże technologia ani schrony. Jedynym ratunkiem jest trzymanie się prawdy Ewangelii i rozpoznanie, że każda istota przychodząca z nieba i głosząca inną naukę niż ta Chrystusowa, jest przeklęta i pochodzi z otchłani. Podsumowując, nadchodzące lata będą czasem największej próby dla chrześcijaństwa. Musimy patrzeć nie w górę na statki UFO, ale wgłąb Słowa Bożego, by nie dać się uwieść kłamliwym cudom, które przygotowały dla nas upadłe anioły podszywające się pod przybyszy z gwiazd. Autor. Zespół Eschatologia.pl Fot. Youtube.com Wszelkie prawa zastrzeżone.
Operacja „wielkie zwiedzenie” w toku, czyli jak upadłe anioły przygotowują świat na fałszywe ujawnienie UFO.
