Drodzy stali Czytelnicy a także Goście naszego portalu, nasz projekt funkcjonuje przede wszystkim dzięki Waszemu wsparciu i zaufaniu.
WSPARCIE FINANSOWE (DAROWIZNA)
Wpłaty Krajowe- Nr. Konta: 39 8811 0006 1002 0205 2764 0250 Wpłaty Zagraniczne- Nr. Konta: PL39 8811 0006 1002 0205 2764 0250 Kod SWIFT: POLUPLPR Tytułem: Darowizna na cele statutowe W 1991 roku Kongres Stanów Zjednoczonych pod przewodnictwem prezydenta George’a H.W. Busha oficjalnie uznał 7 Praw Noego w Prawie Publicznym 102-14, które stanowiły fundament nadchodzącego królestwa Antychrysta. Kochani, kiedy Jezus powiedział, że czasy ostateczne będą takie, jak za dni Noego, wskazał nam z powrotem na świat zjednoczony w buncie przeciwko Bogu, świat dojrzały do sądu. Większość chrześcijan nie zdaje sobie sprawy, że ten „powrót do dni Noego” ma bezpośredni proroczy związek z tym, co po cichu jest dziś budowane pod sztandarem „Praw Noego” – globalnego kodeksu moralnego uznanego przez Organizację Narodów Zjednoczonych i popieranego zarówno przez przywódców politycznych, jak i religijnych. Gdy widzę, że czołowe „globalistyczne organy” wspólnie coś popierają, to wiem, że to nic dobrego. Te 7 Praw Noego może wydawać się nieszkodliwe – uniwersalna etyka dla ludzkości – ale za ich gładkim językiem kryje się duchowa pułapka przygotowująca świat na jednoświatową religię przepowiedzianą w ostatniej Księdze Nowego Testamentu. A co gorsza, Prawa Noego są owinięte w płaszcz Pisma Świętego (Świadkowie Jehowy również działają pod tym „płaszczykiem”, wielki „sukces” Lucyfera, który używa Biblii – poprzez liczne przekręcenia – do odciągania ludzi od Boga). Szanowni Państwo w znacznej mierze „Prawa Noachickie” wywodzą się z Judaizmu rabinicznego, który nie jest Biblią! Zatem, 7 praw Noego i nadchodząca „globalna religia Antychrysta”, czyli jakie jest 7 Praw Noego? Według judaizmu rabinicznego, po potopie Bóg dał Noemu siedem przykazań moralnych dla całej ludzkości: „Nie oddawaj czci bożkom”, „Nie przeklinaj Boga”, „Nie popełniaj morderstwa”, „Nie dopuszczaj się niemoralności seksualnej”, „Nie kradnij”, „Nie jedz mięsa żywego zwierzęcia”, „Ustanowienie sądów”. I tak jak już pisaliśmy, na pierwszy rzut oka brzmi to jak powszechne nakazy moralne. Kiedy jednak bada się je w świetle Pisma Świętego i proroctw, okazuje się, że Prawa Noego nabierają ciemniejszego znaczenia – zwłaszcza ich egzekwowanie i interpretacja w świetle autorytetu Talmudu, a nie Biblii. I to, jest to, czyli można napisać, że: „diabeł tkwi w szczegółach”, a w zasadzie w talmudycznej interpretacji. Jaka jest zatem rzeczywistość biblijna? A no zbawienie tylko przez Chrystusa! Biblia mówi nam wyraźnie, że: nie ma zbawienia w żadnym innym, bo nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni. Żaden kodeks moralny, żadne uniwersalne prawo ani żaden system religijny nie zastąpią przelanej krwi Jezusa Chrystusa. Szkoda, że tak wielu, tak szybko we współczesnym świecie, o tej Prawdzie zapomina. To też „system Noego” oferuje zbawienie przez uczynki – posłuszeństwo nakazom moralnym, a nie wiarę w ukończone dzieło Chrystusa. Jest to, to samo kłamstwo przepakowane z Edenu: „Będziecie jak bogowie”. I ktoś kiedyś mi powiedział, że Talmud unika Jezusa Chrystusa. A ja mu na to: wręcz przeciwnie, Talmud zawiera liczne, ale w większości bardzo negatywne i polemiczne, odniesienia do Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Talmud jest w gruncie rzeczy, na tej płaszczyźnie niezwykle krytyczną odpowiedzią na rodzące się chrześcijaństwo. I tak oto mamy „nowoczesne poparcie” i „globalny zasięg”, czyli w 1991 roku Kongres Stanów Zjednoczonych pod przewodnictwem prezydenta George’a H.W. Busha oficjalnie uznał „Prawa Noego” w prawie publicznym 102-14, chwaląc je jako: „etyczne wartości i zasady, na których opiera się nasz wielki naród”. Ustawa ta honorowała również Menachema Mendla Schneersona, jednego z najbardziej wpływowych przywódców ruchu Chabad-Lubawicz, a to już samo w sobie powinno wywołać dreszcze na plecach każdego wierzącego w Biblię. Musimy rozumieć, interpretować i dostrzegać, że kiedy rzekomo chrześcijański naród USA kodyfikuje system moralny talmudycznego judaizmu do rangi federalnego uznania, to jesteśmy świadkami powstania fundamentów „tajemnicy” apokaliptycznego Wielkiego Babilonu. A teraz ONZ, jak i inne „globalistyczne agendy”, coraz częściej „mruga okiem” do: „talmudycznej interpretacji” życia, za którą podąża „panowanie antychrysta”. „Poganin jest stracony za pogwałcenie siedmiu przykazań, które zostały nakazane potomkom Noego” – Sanhedryn 57a, czyli nadchodzący sąd światowy i egzekwowanie prawa na tle religijnym. Drodzy Czytelnicy, jedno z 7 Praw Noego domaga się ustanowienia: „sądów sprawiedliwości”. W terminologii globalistycznej oznacza to międzynarodowe egzekwowanie prawa. Zgodnie z interpretacją rabiniczną, bluźnierstwo – definiowane jako zaprzeczanie żydowskiemu rozumieniu Boga – może pociągać za sobą karę śmierci dla gojów (nie żydów). Innymi słowy, każdy, kto głosi, że Jezus Chrystus jest Bogiem objawionym w ciele, byłby uznany za winnego zgodnie z „Prawem Noego”. To nie jest teoria – to jest napisane w Talmudzie (Sanhedryn 57a). Oczywiście będzie to również doskonale zgodne z „królestwem Antychrysta”. System Noego jest „moralnym rusztowaniem”, na którym spocznie ten satanistyczny reżim – a on zaiste jest już blisko. Prorocy mówili o nadchodzącym czasie, kiedy świat będzie szukał „pokoju i bezpieczeństwa”, tylko po to, by znaleźć nagłe zniszczenie. Talmudyczny „Ruch Noego” obiecuje pokój między wszystkimi wyznaniami, jednocząc żydów, chrześcijan, muzułmanów, a nawet ateistów w ramach „uniwersalnej etyki”. Lecz pokój bez Księcia Pokoju (Pana naszego Jezusa Chrystusa) jest oszustwem. Antychryst wzniesie się do władzy, oferując właśnie taki „pokój” – zakorzeniony nie w Chrystusie, ale w fałszywej jedności, która zaprzecza Jego boskości. „Prawa Noego” będą idealnie pasować do tego systemu, nadając mu „religijną legitymację”. I chociaż Bóg zawarł przymierze z Noem, aby zachować ziemię przed kolejnym potopem, to przymierze to nie miało nic wspólnego ze zbawieniem czy kodeksami moralnymi. Prawdziwe przymierze życia wiecznego jest zawarte przez krew Jezusa Chrystusa, a nie przez prawa ludzkie. Ci, którzy akceptują „Talmudyczne oszustwo Noego”, wymieniają łaskę Bożą na dzieła religijne, tak jak zrobił to Izrael, kiedy odrzucił swojego Mesjasza. Reasumując, świat jest przygotowywany na panowanie Antychrysta, a „Prawa Noego” są kluczową częścią tego przygotowania – moralnym, międzywyznaniowym rusztowaniem, które zjednoczy wszystkie narody pod jednym kodeksem religijnym. To wszystko pozornie wygląda sprawiedliwe, ale zaprzecza Bożej sprawiedliwości, którą można znaleźć tylko w Chrystusie. Kościół nie może dać się zwieść. Nie jesteśmy wezwani do przyłączania się do światowych kodeksów moralnych czy globalnych religii. Jesteśmy wezwani, aby gorliwie walczyć o wiarę. „Prawa Noego” nie są Bożym planem dla ludzkości. Jest nim Jezus Chrystus. Autor. Zespół Eschatologia.pl Fot. Youtube.com Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prezydent George H.W. Bush oficjalnie uznał „Prawa Noachickie”, co już wtedy zwiastowało globalną religię i antychrysta.

Już „zniknęło” w nowym świecie cenzury ale jakiś czas temu kupę gilotyn już ściągnęli.Multum plastikowych trumien i obozy firma jeszcze można odnaleźć.Z Bogiem w nadchodzącym czasie.