Drodzy stali Czytelnicy a także Goście naszego portalu, nasz projekt funkcjonuje przede wszystkim dzięki Waszemu wsparciu i zaufaniu.
WSPARCIE FINANSOWE (DAROWIZNA)
Wpłaty Krajowe- Nr. Konta: 39 8811 0006 1002 0205 2764 0250 Wpłaty Zagraniczne- Nr. Konta: PL39 8811 0006 1002 0205 2764 0250 Kod SWIFT: POLUPLPR Tytułem: Darowizna na cele statutowe Kilka dni temu rozmawiałem z pewną osobą, nie będę wnikał w szczegóły rozmowy, ale konkluzja była tak, że wspomniana osoba nie dostrzegała i zaiste nadal nie dostrzega, że świat szybko się zmienia na gorsze, a naszej ojczyźnie grozi wielkie niebezpieczeństwo. Podam chociażby jeden przykład, to jest: jeżeli pójdziemy na nie naszą wojnę na Ukrainie, to nie wrócimy jako kraj w jednym kawałku – taka jest moja opinia. Zatem, argumenty nie grały tutaj roli, albowiem mój rozmówca w żadnym wypadku nie dostrzegał nic złego, czającego się na „horyzoncie dziejów”. Oczywiście w takim przypadku nie należy „tłuc młotkiem po głowie” takiego człowieka, albowiem nic na siłę i życie, światowe wydarzenia, już niebawem zweryfikują poglądy takich osób – zaiste czas jest bliski. Dla podsumowania wstępu posłużę się cytatem: „Biada tym, którzy w tych latach nie słyszeli odgłosu kopyt koni Apokalipsy. Biada temu, kto nie nauczył się ufać Bogu pod słońcem szatana, które wychyliło się ponad horyzont w przerażający sposób. Biada tym, którzy nie potrafią zrozumieć, że od czterech stuleci zawładnęły światem racjonalistyczne herezje, teraz zaś tajemnica tego, co irracjonalne zbliża się do drzwi.” Friedrich Reck Malleczewen. A teraz do meritum dzisiejszej publikacji, otóż prezydent Donald Trump przeleciał groźnymi bombowcami B-52 w pobliżu Wenezueli, grożąc uderzeniem na lądzie w kartele przemytu narkotyków Nicolasa Maduro. Pytanie, które wszyscy sobie teraz zadają, brzmi: co tak naprawdę dzieje się w Wenezueli i dlaczego prezydent Trump jest tak zdeterminowany do podjęcia działań wojskowych w tym kraju? Wielu stwierdzi, że on tam jest po to, aby „walczyć z kartelami narkotykowymi”, ale czy na pewno (CIA i tego typu twory, same nadzorują / handlują narkotykami w wielu regionach świata)? Dlatego też należy wyraźnie stwierdzić, że jego działania mają mniej wspólnego z wenezuelskimi kartelami narkotykowymi, a więcej – i może przede wszystkim – z Rosją i ewentualnymi składami / bazami dronów, które są tam przechowywane / tworzone? „Wówczas Jezus zaczął im mówić: «Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł. Wielu przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem. I wielu w błąd wprowadzą. Kiedy więc usłyszycie o wojnach i pogłoskach wojennych, nie trwóżcie się! To się musi stać, ale to jeszcze nie koniec. Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu; będą miejscami trzęsienia ziemi, będą klęski głodu. To jest początek boleści.” Ewangelia według Świętego Marka 13:5-8. W maju 2025 roku prezydenci Władimir Putin i Nicolás Maduro podpisali w Moskwie 10-letni traktat o współpracy strategicznej, podnosząc tym samym poziom sojuszu dwustronnego. Traktat podobno rozszerza współpracę w dziedzinie energii, obrony, technologii, komunikacji i nawigacji satelitarnej. Nowy traktat i ratyfikacja prawna oznaczają formalne pogłębienie sojuszu rosyjsko-wenezuelskiego, nadając mu większą strukturę niż wcześniejsze umowy zbrojeniowe czy umowy ad hoc. W mojej opinii na tę chwilę prezydent Trump chce zrobić „coś” podobnego do tego, co zrobił Putin względem Ukrainy, która chciała dołączyć do NATO i tak dalej, wiecie co mam na myśli. Zatem Trump – w mojej opinii nie tylko oddany syjonista ale i hipokryta – planuje zmianę reżimu w Wenezueli, na reżim, który będzie przychylny USA a nie Rosji. Jak widzicie, takie działanie w przypadku USA jest określane mianem: „zaprowadzania demokracji”, natomiast w przypadku działań Rosji, jest określane jako: „wojna”. ALE prawda jest taka, że w obu przypadkach mamy do czynienia z bandytyzmem – i to także moja opinia. Na wspomniane wydarzenia prezydent Wenezueli przysiągł bronić swojego państwa przed atakiem Trumpa. Maduro oskarżył go o organizowanie „zamachów stanu” przeprowadzanych wraz z CIA w celu obalenia wielu rządów na świecie. Maduro wręcz wściekł się: „Nie dla wojny na Karaibach. Nie dla zamachów stanu organizowanych przez CIA”. Jak widzicie szykuje się kolejne zarzewie konfliktu a pracuje nam nim „gołąbek pokoju”, to jest Trump. „Prawie całkowicie zatrzymaliśmy go drogą morską. Teraz powstrzymamy go drogą lądową” – stwierdził Trump. Natomiast zapytany, czy jego komentarze mogą oznaczać rozpoczęcie nalotów na Wenezuelę, Trump odparł: „Z pewnością patrzymy teraz na ląd” – potwierdzając tym samym, że zgadza się na użycie śmiercionośnej siły przez CIA w Wenezueli, a co będzie dalej, to już sami sobie możecie dopowiedzieć. Autor. Zespół Eschatologia.pl Fot. Youtube.com Wszelkie prawa zastrzeżone.
Pod przykrywką „walki z kartelami narkotykowymi”, Donald Trump przygotowuje się do wojny z Wenezuelą.
