Drodzy stali Czytelnicy a także Goście naszego portalu, nasz projekt funkcjonuje przede wszystkim dzięki Waszemu wsparciu i zaufaniu.

WSPARCIE FINANSOWE (DAROWIZNA)

Wpłaty Krajowe- Nr. Konta:

39 8811 0006 1002 0205 2764 0250

Wpłaty Zagraniczne- Nr. Konta:

PL39 8811 0006 1002 0205 2764 0250

Kod SWIFT: POLUPLPR

Tytułem: Darowizna na cele statutowe


„OOBE” czyli „doświadczenie poza ciałem” otwiera ludzi na demoniczne istoty. Trzymajmy się od takich praktyk jak najdalej.

Na początku wszystko było dobrze, podróżowali w różne miejsca, spotykali duchowe istoty, duchowych przewodników. Po pewnym czasie ludzie ci jednak zaczęli doznawać dręczeń demonicznych. Czuli czyjąś obecność, słyszeli szepty, które z czasem stawały się coraz głośniejsze, niektórzy odczuwali niekontrolowany strach, miewali halucynacje, a samo zjawisko eksterioryzacji pojawiało się samoistnie i niekontrolowanie. W wielu przypadkach doszło również do pełnego opętania. Takich historii nie usłyszymy jednak od ludzi, którzy popularyzują to zjawisko.

Eksterioryzacja lub OOBE (z ang. Out-of-Body Experience) to zjawisko polegające na pozacielesnym obserwowaniu rzeczywistości. Osoby, które doświadczyły tego odmiennego stanu świadomości mówią o uczuciu przebywania poza ciałem, często opisują, że mogli oni wtedy oglądać swoje leżące ciało, podróżować w różne miejsca a nawet spotykać duchowe istoty.

Choć o tym zjawisku pisano już w starożytności to za jedną z najważniejszych osób odpowiedzialnych za jego popularyzację w obecnych czasach odpowiada nieżyjący już Robert Monroe. Były radiowiec, który pewnego dnia doświadczył tego odmiennego stanu świadomości co całkowicie zmieniło jego życie. Dalszą jego część spędził na badaniu OOBE, założył własny instytut badawczy, napisał trzy książki o swoich doświadczeniach a nawet opracował specjalne dźwięki, które miały wywoływać stan eksterioryzacji.

Obecnie „doświadczenia poza ciałem” stały się popularne m.in. w internecie gdzie możemy znaleźć całe blogi, fora czy kanały na Youtube poświęcone temu zjawisku. Są tam opisywane techniki i doświadczenia „obenautów” jednak brakuje ostrzeżeń. Jak możemy dowiedzieć się z takich miejsc czy nawet z książek Monroe’a, zagrożenia takie jak np. opętanie czy „zagubienie duszy” niby istnieją ale zdarzają się bardzo rzadko i praktycznie mało prawdopodobne jest to, że się komuś przytrafią co jest oczywistym kłamstwem ponieważ wykonywanie tych praktyk wiąże się z ogromnym ryzykiem, do czego jeszcze wrócę.

Wielu ludzi twierdzi, że podczas OOBE spotykali duchowe byty, które nazywały siebie mianem przewodników. Owi przewodnicy są zazwyczaj pokojowo nastawieni i chcą „pomóc ludziom zrozumieć rzeczywistość”, są to jednak byty kłamliwe, które próbują oszukać naiwnych ludzi fałszywymi naukami, na przykład o reinkarnacji czy bezosobowej formie Boga. Św. Jan Apostoł pisał aby nie wierzyć takim istotom:

Umiłowani, nie dowierzajcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie. Po tym poznajecie Ducha Bożego: każdy duch, który uznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, jest z Boga.”

(1J, 4, 1-2).

Wracając do zagrożeń to specjalne wywoływanie tego zjawiska, poprzez różne techniki, to czysty okultyzm, który sam w sobie jest bardzo niebezpieczny. Same pojęcia, które niemal nierozerwalnie związane są z OOBE takie jak: plan czy projekcja astralna lub ciało energetyczne to pojęcia zaciągnięte prosto z ezoteryki. Same doświadczenie jest moim zdaniem czymś w rodzaju demonicznych wizji.

Ludzie nieświadomie otwierają się w ten sposób na świat duchowy, w którym czai się wiele demonicznych bytów, one tylko czekają na zaproszenie. Jest wiele świadectw ludzi, którzy potrzebowali pomocy księży egzorcystów. Zaczynało się niewinnie, po przeczytaniu książki lub artykułu w internecie byli zaciekawieni tym zjawiskiem i sami postanowili spróbować. Wykorzystywali specjalne techniki, które z czasem przyniosły oczekiwany skutek.

Na początku wszystko było dobrze, podróżowali w różne miejsca, spotykali duchowe istoty, duchowych przewodników. Po pewnym czasie ludzie ci jednak zaczęli doznawać dręczeń demonicznych. Czuli czyjąś obecność, słyszeli szepty, które z czasem stawały się coraz głośniejsze, niektórzy odczuwali niekontrolowany strach, miewali halucynacje, a samo zjawisko eksterioryzacji pojawiało się samoistnie i niekontrolowanie. W wielu przypadkach doszło również do pełnego opętania. Takich historii nie usłyszymy jednak od ludzi, którzy popularyzują to zjawisko.

W ostatnich latach możemy zaobserwować nadzwyczajną popularność okultyzmu jak i elementów z nim związanych, jakim z pewnością jest OOBE. Wrogie siły próbują zalewać ludzi kłamliwymi naukami lub niebezpiecznymi praktykami aby odciągnąć ludzi od Boga, dlatego wszyscy musimy być czujni i trzymać się od takich rzeczy jak właśnie eksterioryzacja z daleka.


Autor. Pan Midnight

Fot. Common Reader