Drodzy stali Czytelnicy a także Goście naszego portalu, nasz projekt funkcjonuje przede wszystkim dzięki Waszemu wsparciu i zaufaniu.
WSPARCIE FINANSOWE (DAROWIZNA)
Wpłaty Krajowe- Nr. Konta: 39 8811 0006 1002 0205 2764 0250 Wpłaty Zagraniczne- Nr. Konta: PL39 8811 0006 1002 0205 2764 0250 Kod SWIFT: POLUPLPR Tytułem: Darowizna na cele statutowe „Światłych i mądrych Polsce nie odmówię. W języku polskim będą głoszone najmądrzejsze prawa i najsprawiedliwsze ustawy, zaś Warszawa stanie się stolicą Stanów Zjednoczonych Europy. (…) [Polska] wytrwa przy Kościele swoim i doczeka wyzwolenia. Nieprzyjaciołom swoim krzywdy pamiętać nie będzie, dobrem za zło zapłaci. Będzie mieć chwałę między narodami i skrzydła szeroko otwarte, rozszerzy też granice swoje. Weźmie narody wierne Kościołowi w nagrodę wierności swojej.” Teresa Neumann. Wizja z 1948 roku. 5 Lipca 1607 roku włoskiemu franciszkaninowi Bartłomiejowi Sauliusowi, podczas mszy świętej ukazuje się Matka Boża. W czasie widzenia błogosławiony franciszkanin woła: „O Polsko jakże wielu masz patronów!” Ocknąwszy się z ekstazy kończy odprawiać mszę świętą, a zapytany przez braci, co mówił i dlaczego, zapytał czy istnieje jakieś państwo, co się zwie Królestwem Polskim? Kiedy zakonnicy potwierdzili, wówczas błogosławiony Bartłomiej powiedział: „W sercu widziałem, że o to Przenajświętsza Panna stanęła przed majestatem z nieprzeliczonym gronem świętych patronów Królestwa tego, którzy wraz z Nią padając na twarze prosili Pana Boga za królem i królestwem Jego. Więc na ich prośby zaszedł od Boga wyrok a buntownicy zagrażający Królestwu Polskiemu przegrali. Król i Państwo ocalało.” O zdarzeniu doniesiono Papieżowi, co zapoczątkowało czas, w którym jeszcze więcej i bardziej żarliwie modlono się za Polskę. Mniej więcej rok po tym wydarzeniu Matka Boża ukazała się innemu włoskiemu zakonnikowi Juliuszowi Mancineliemu, wskazując na szczególne umiłowanie Królestwa Polskiego i każąc się tytułować Królową Polski. Piszemy o tym szczególnie teraz, gdy granice i suwerenności naszej ukochanej Ojczyzny są zagrożone. 14 sierpnia 1608 roku, modląc się bardziej gorliwie niż zwykle Juliusz spojrzał przez okno w swojej celi na niebo. Nagle ujrzał wspaniały i dziwny obłok, wychodzący jakby z morza, który płynął ku niebu. Zobaczył wyraźnie jak z obłoku wyłania się postać Dziewicy Niepokalanej z Dzieciątkiem Jezus na ręku. Okryta królewską purpurą, pełnia majestatu a u kolan Jej klęczał piękny młody jezuita, aureolą cudowną otoczony. „Wniebowzięta Królowa” szepnął Juliusz i owładnięty niewypowiedzianą rozkoszą osunął się na kolana i zaczął się modlić: „O Królowo Wniebowzięta Módl się za nami”. Na co Matka Boża radośnie na niego spoglądając Zapytała: „dlaczego nie nazywasz Mnie Królową Polski, ja to Królestwo bardzo umiłowałam i wielkie rzeczy dla niego zamierzam, ponieważ osobliwą miłością do Mnie płonął jego synowie”. Powiedziawszy to Matka Boża jak gdyby wyczekiwała odpowiedzi Juliusza, który wykrzyknął: „Królowo Polski Wniebowzięta Módl się za Polskę”. Tak, więc Sama Matka Boża Nakazała tytułować się Królową Polski. Jest to rzecz bezprecedensowa i stanowi niebywałe wyróżnienie dla naszego Narodu. Dodam również, że według wielu badaczy proroctw i Pism Świętych, w chwili obecnej Naród Polski jest narodem wybranym na czasy ostateczne, tak jak naród Żydowski był wybrany u samego początku, jednak poniekąd zawiódł. Miejmy nadzieję, że Polacy Boga i Matki Bożej nie zawiodą. Droga Polko, Drogi Polaku mamy za Królową Matkę Bożą, Której Królowanie nigdy nie ustanie i Która Czuwać nad nami będzie po wiek wieków, a nawet wielkie rzeczy Zamierza dla nas Uczynić! Pragnę również zauważyć, że liczne objawienia Maryjne już bliższe naszym czasom, wskazują na Polskę, jako na kraj wybrany oraz kraj, który oprze się Antychrystowi. Kraj i naród, który przeciwstawi się „znamieniu bestii”. W mojej opinii są to wręcz „wybuchowe” informacje, o których powinno się wołać z każdej ambony w każdym Polskim Kościele! Kapłani przebudźcie się! Autor. Zespół Eschatologia.pl Fot. Youtube.com Wszelkie prawa zastrzeżone.
Matka Boża Powiedziała: „Dlaczego nie nazywasz Mnie Królową Polski, ja to Królestwo bardzo Umiłowałam”.
Gdzieś coś jest o Marii w Biblii że jest królową, wstawia się za kogoś, została bez śmierci zabrana do nieba,jest pośredniczką,bez grzechu itd? Jeśli nie to dlaczego powstała INNA ewangelia i od kogo ona jest?W nieomylnym Słowie jest za to jak dobrze pamiętam królowa niebios w 44 Jeremiasza.
Im bardziej rzeczy się zmieniają tym bardziej zostają takie same jak gdy Chrystus mówił wy dla swojej tradycji unieważniacie Słowo Boga.Czy nie powinno się mówić tam gdzie Biblia mówi a milczeć gdy nic takiego tam nie znajdziemy?
Tak, Matka Boża jest Królową Polski i tytuł ten nadał Jej oficjalnie Król Polski Jana II Kazimierz Waza. Pamiętajcie jednak Kochani, że i Jezus Chrystus, przed wybuchem II Wojny Światowej, prosił za pośrednictwem Służebnicy Bożej (wkrótce błogosławionej) Rozalii Celakówny – prorokini i mistyczki z Zakonu Sióstr Klarysek w Krakowie, aby ukoronować Go na Króla Polski. W zamian, za to, Polska miała być ocalona – uchroniona od skutków pożogi wojny powszechnej. Najwyższa władza cywilna w Kraju, to jest Rząd II Rzeczypospolitej Polskiej, pomimo zaangażowania się w tę akcję także samego Prymasa Polski Augusta Hlonda, zlekceważyła jednak wtedy apele naszego Zbawiciela i przedstawicieli Jego Kościoła. Konsekwencji tego zaniechania chyba nawet nie muszę Państwu przypominać. Polska ucierpiała najbardziej w trakcie II Wojny Światowej, a Warszawa została, na bezpośredni rozkaz samego Hitlera (po powstaniu w 1944 roku), doszczętnie spalona, a następnie zrównana z ziemią. Teraz, u progu III Wojny Światowej, zastanówmy się – Pan Jezus ponownie prosi (np. poprzez przekazy dawane współczesnym profetom), aby ukoronować Go na Króla Polski. Czy tym razem również Mu odmówimy? Wolałbym żeby nie, gdyż konsekwencje takiej odmowy mogą być naprawdę straszne!!! Jeśli Rząd Polski oraz obecny Episkopat Polski ponownie zignorują Głos naszego Pana, to my, Rodacy ukoronujmy Go przynajmniej we własnym zakresie, w naszych lokalnych środowiskach, na Króla naszych miejscowości. W zamian, za to, zostaną one, przez naszego umiłowanego Zbawiciela, objęte Jego ochroną.
Jeśli się Wam i powyższe nie uda, to Ukoronujcie / Intronizujcie przynajmniej Pana Jezusa Chrystusa na Króla Waszych Rodzin (stosowne, 7 dniowe” Nabożeństwo Intronizacyjne” dotyczące powierzenia się pod panowanie naszego Zbawiciela można łatwo znaleźć w Internecie np. na stronie „Stowarzyszenia Róża”).
Jeżeli nie będziecie mieć czasu na modlenie się przez 7 kolejnych dni lub z jakichś innych ważnych przyczyn zaniechacie odmówienia w Waszych domach, w gronie Waszych Rodzin w/w. „Nabożeństwa Intronizacyjnego”, to miejcie proszę przynajmniej tyle litości dla Swoich dusz, aby „Głowa” (Senior / Nestor) Waszej Rodziny odczytał, na głos, pozostałym Członkom Swojej Rodziny, w Swoim własnym domu, kameralnie, przy Pasyjce i zapalonych świecach, na kolanach, tekst „Aktu Intronizacyjnego Pana Jezusa Chrystusa na Króla Polski oraz Waszych Rodzin i Rodzin, które są z Wami Spokrewnione i Spowinowacone”, np. Imprimatur Kurii Diecezjalnej Bielsko – Żywieckiej nr Liczby Dziennika: 989/07 z dnia 18.09.2007 r. lub inny, podobny, który można z łatwością znaleźć w Internecie. Pozostali Członkowie Rodziny powinni natomiast powtarzać (na kolanach) słowa tego ślubowania za Nestorem Swojego Rodu. Na zakończenie, Senior Waszej Familii niech przepisze na kartkę słowa wyżej wymienionego „Aktu Intronizacyjnego” i wpisze, w tak przygotowany dokument, nazwisko Swojej Rodziny (ewentualnie nazwiska Swoich Rodzin) oraz datę i miejsce ślubowania. W dalszej kolejności, niech On i pozostali Członkowie Waszej Rodziny Go podpiszą. Podpisać powinniście Go również za nieobecnych i/lub nawet zmarłych Członków Waszych Rodzin (nawet najdalszej Rodziny) z tzw. „upoważnienia” – na przykład proszę napisać w wyżej wymienionym Akcie Intronizacyjnym Pana Jezusa Chrystusa na Króla: „z upoważnienia należnego prawnukowi, w imieniu mojego nieżyjącego Pradziadka i nieżyjącej Prababci oraz Ich Rodzin (tu podać Ich imiona i nazwisko), a następnie podpisać się, już własnym imieniem i nazwiskiem, za Nich” lub „z upoważnienia należnego ojcu / matce / synowi / córce / mężowi / żonie / bratu / siostrze itp. itd. Myślę, że to ważne, gdyż podpisanie takiego aktu oddaje Was w Ręce i na własność Jezusowi Chrystusowi, a tym samym
szatan traci prawo do wejścia w posiadanie Waszch ciał i duszy. To jest akt Waszej wolnej woli, który będzie uszanowany zarówno przez Niebo, jak i też przez piekło. Wybór tego komu się oddacie należy tylko i wyłącznie do Was, a więc wybierzcie proszę mądrze, gdyż ten wybór zdeterminuje całą Waszą wieczność (Waszych Rodzin również) i określi miejsce, w którym ją spędzicie.
Z Bożym Błogosławieństwem – Piotr NVS
Pokaż mi to w Biblii a jeśli tego niema tam to znaczy że to wymysł ludzki,pamiętasz co powiedział Pan Jezus do Piotra?Odejdz przeciwniku bo myślisz na sposób ludzki.1656 śluby Lwowskie i co się stało z naszą Ojczyzną?Kim jest ten ktoś kto się tak opiekuje tym krajem?Kiedy Polska była od morza do morza nasz złoty wiek?Był aż nadeszła kontrreformacja czyli żegnaj Biblio witaj religio i tradycjo czyż nie?Piszesz o Hitlerze a kto tak naprawdę napisał mein kampf wiesz,kto stoi za big bangiem,ewolucją,wymordowaniem rdzennych amerykanów,krucjatami lub gdy pieniążek na tacy zabrzęczy dusza w piekle się nie męczy.Nieważne że tam wszystko na odwrót bo tradycja ważniejsza od tego co uczy Pan Bóg już od Edenu to jest czyli niewiara Bogu,zresztą pierwszy buntownik i inni też poszli za buntem bo nie wierzyli że po Bożemu to najlepiej i to tak trwa i niestety będzie aż do końca czasu który idzie coraz prędzej w sam raz.Czemu różaniec to kopiuj wklej mantra Hinduizmu czy to samo jest w Islamie ale i innych religiach i jak to się ma do słów Biblii Jezus powiedział do swoich uczniów: „Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich.Już samo modlenie się do kogokolwiek poza samym JEDYNYM pośrednikiem czyli do Pana Jezusa jest czym?Ilu panów i ilu bogów ma chrześcijanin czy pośredników.Po co walczycie z Biblią?
Szanowny Panie „Ja”, bo przyjmuję, że mam z mężczyzną do czynienia, ależ Wy Protestanci macie obsesję na punkcie Maryi – Matki Jezusa Chrystusa. Powtarzacie, jak mantrę, bezkrytycznie i bez zastanowienia się, te swoje puste i niepoparte żadnymi dowodami frazesy – powycinane z kontekstu fragmenty Pisma Świętego. Niczym się w tym zakresie nie różnicie od Świadków Jehowy. Nie przeszkadza Wam nawet (w naginaniu faktów) przepaść/luka historyczna wynosząca od 586 do 627 lat, bo Księga Jeremiasza, w której wspomniano omawianą królową niebios, czyli Dianę Efeską – czczoną także pod imionami Asztarte, Artemida, Izyda, Isztar itp., powstała na terenie Egiptu i Judy, na przełomie 6 i 7 wieku przed narodzeniem Chrystusa. Innym słowy, gdy Maria się rodziła to kult królowej niebios miał już dobrze ponad pół tysiąca lat i był już wtedy mocno zakorzeniony na „Bliskim Wschodzie”.
To sam Apostoł Paweł osobiście osłabił wpływ królowej niebios w Azji Mniejszej, ale czas bezpośredniej konfrontacji z tą demoniczną zwierzchnością nadszedł dopiero później. Prof. Ramsay MacMullen z Yale University przywołał w swej książce pt.: „Christianizing the Roman Empire A.D. 100-400”, wczesnochrześcijańskie dokumenty, które wskazują, iż Apostoł Jan, na polecenie Ducha Świętego wszedł do wnętrza świątyni Diany (Artemidy) w Efezie (obecnie w Turcji), aby w imieniu Chrystusa powalić egzorcyzmem rezydującą w tym miejscu demoniczną moc – cyt.: „Boże, na Imię Którego umyka każdy bożek, demon i nieczysta moc, niech demon tego miejsca ucieknie na Twoje Imię”. Dalej, jak czytamy w tych prastarych zwojach – cyt.: „Kiedy wypowiedział te słowa, ołtarz Diany rozpadł się na wiele kawałków, a połowa świątyni runęła. Efezjanie byli pod takim wrażeniem, że jedni upadli, inni uciekli, a większość oddała chwałę Prawdziwemu Bogu, krzycząc, że poza Nim nie ma innego”. Na marginesie dodam, iż ta świątynia to był jeden z siedmiu tzw. „starożytnych cudów świata”. Czy Was Protestantów to nie zastanawiało, że Apostoł Paweł, aczkolwiek nie znał osobiście Maryi, to jednak doskonale wiedział, że to Matka Jezusa. Święty Jan z kolei – no cóż, któż mógł znać lepiej Maryję od niego samego, czyli ulubionego ucznia naszego Zbawiciela. I czy Wy Protestanci naprawdę uważacie, że ci 2 Apostołowi byli tak naiwni i głupi, że utożsamiali współczesną im i znaną im (osobiście – dot. Św. Jana lub z opowieści – dot. Św. Pawła) Maryję – Matkę naszego Zbawiciela z prastarożytną demonicą Dianą – królową niebios, z której kultem osobiście walczyli? Myślcie, proszę myślcie.
PS. Czy Wy – Protestanci nie boicie się, że za te wiadra pomyj, wyzwisk i kalumnii, jakie kierujecie pod adresem Maryi – Matki Jezusa, Chrystus się nie zdenerwuje na Was, nie uplecie sobie rzemiennego bata i Was nie poprzepędza na „cztery strony piekła”. Bo ja bym nie pozwolił, aby ktoś notorycznie obrażał mi moją matkę. Na Waszym miejscu raczej bym siedział cicho i nie wystawiał cierpliwości Jezusa Chrystusa (w tej konkretnej materii) na próbę. Bo lepiej jest nic nie mówić, niż mówić głupoty.
Pomyliły się Panu po prostu osoby – kobiety. Jeremiasz pisał o królowej niebios w czasie mu teraźniejszym / mu obecnym i przeszłym (już dokonanym), a Maryja – Matka Jezusa to był dla niego jeszcze czas przyszły i jeszcze długo, długo niedokonany.
Z Bożym Błogosławieństwem – Piotr NVS