Drodzy stali Czytelnicy a także Goście naszego portalu, nasz projekt funkcjonuje przede wszystkim dzięki Waszemu wsparciu i zaufaniu.
WSPARCIE FINANSOWE (DAROWIZNA)
Wpłaty Krajowe- Nr. Konta: 39 8811 0006 1002 0205 2764 0250 Wpłaty Zagraniczne- Nr. Konta: PL39 8811 0006 1002 0205 2764 0250 Kod SWIFT: POLUPLPR Tytułem: Darowizna na cele statutowe Zadam wam pytanie: czym jest „deep web” (głęboka sieć internetu)? W prostych słowach, jest to część internetu, która nie jest indeksowana przez wyszukiwarki, takie jak na przykład google. Szacuje się, że „deep web” jest tysiące razy większa aniżeli „powierzchnia” internetu, ta indeksowana przez wyszukiwarki a w której spędzamy większość naszego czasu w internecie. „Deep Web” zawiera bazy danych legalnych witryn i nie tylko, ponieważ zawiera również „ciemną stronę” zwaną „Darknet”. W tej częście panuje całkowita anonimowość i możesz w niej znaleźć takie rzeczy jak: fora hakerskie i szeroko pojęty „czarny rynek”, dlatego też zdecydowanie radzę aby trzymać się z daleka od „mrocznej sieci” czy też „Darknetu”. Na tej płaszczyźnie „żarty” się kończą a rozpoczyna coś, co znajduje się poza jakąkolwiek kontrolą. „Darknet” to operacje agencji wywiadowczych, narkotyki, broń, skradzione adresy IP, skradzione dane kart kredytowych, początkowe punkty dostępu do różnych „cyfrowych miejsc”, dane popularnych korporacji, firm i przedsiębiorstw międzynarodowych. Ogólnie rzecz ujmując masa rzeczy pochodząca z cyberataków. Jednakże „Darknet” to znacznie szersze zastosowanie, aniżeli działalność grup przestępczych. Popularna przeglądarka „Tor Browser”, to darmowa aplikacja, która pozwala użytkownikom na anonimowe korzystanie z internetu. Nie wiele osób wie, że została opracowana i stworzona przez Marynarkę Wojenną Stanów Zjednoczonych w połowie lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Jak już wspomniałem, główny cel to ochrona prywatności w internecie dla użytkowników. W miarę jak „sieć Tor” zyskała na popularności, stała się rajem dla osób dbających o prywatność, w tym aktywistów i dziennikarzy pracujących w represyjnych reżimach, ale także przyciągnęła kryminalistów. Jedną z najsłynniejszych wczesnych platform „ciemnej cieci” był „Silk Road – anonymous market” internetowy rynek uruchomiony w 2011 roku przez Rossa Albrighta. „Silk Road” ułatwiła sprzedaż nielegalnych narkotyków, fałszywych paszportów i innych „przemycanych” przedmiotów, wykorzystując Bitcoin do transakcji. Oczywiście dziś można używać wszystkich rodzajów kryptowalut, w zależności od tego, co akceptuje sprzedawca. Albright został ostatecznie aresztowany w 2013 roku, a witryna została zamknięta przez FBI. Jednakże dzieje się tak, że po zamknięciu jednego „marketu”, czy też „targowiska”, powstaje kolejne. W wyniku tego powstają „sklepy” w „Darknecie”, które są otwarte przez określony, krótki czas. Następnie znikają, zanim ktokolwiek je „namierzy” i zamknie. Przez te wszystkie lata organy ścigania poczyniły znaczne wysiłki, aby wyśledzić i ścigać osoby działające w „ciemnej cieci” w „Darknecie”. Doszło do kilku głośnych aresztowań i likwidacji kilku rynków w tej „sieci”, co de facto doprowadziło do powstania ciągłej gry w „kotka i myszkę” pomiędzy przestępcami a organami ścigania. Jednakże „Darknet” nie jest z natury nielegalny i może mieć legalne zastosowania, jak ochrona dziennikarzy przed inwigilacją cyfrową. Musicie również zrozumieć, że są ludzie na tym świecie (prześladowcy), którzy biorą sobie kogoś za cel. Są ludzie, którzy czasami po prostu budzą się rano i myślą sobie: „wiesz co, mam ochotę włamać się dzisiaj do kogoś i zrujnować mu życie”. I „oni” zrobią to bez problemu (hakerzy). Istnieją całe gangi hakerów, którzy wykorzystują prywatne dane firm, czy poszczególnych osób, i zachowują je dla uzyskania okupu. W „Darknecie” istniały również tak zwane „czerwone pokoje”, do których ludzie logowali się, żeby zobaczyć tortury, lub coś jeszcze gorszego. Jednakże już ich się tak nie nazywa, w zasadzie mówi się iż już nie istnieją i oby tak rzeczywiście było. „Darknet”, to także nielegalna pornografia, chociaż należy zauważyć, że w „normalnym” społeczeństwie w ogóle coś takiego jak pornografia nie powinno istnieć. Na koniec chciałem powiedzieć jeszcze o jednej ważnej rzeczy a mianowicie, każda witryna lub aplikacja do której musisz się zalogować używając konkretnych danych (login, hasło i tak dalej), jest częścią „Deep Web”. Na przykład Netflix jest częścią „Deep Web”. Netflix wymaga posiadania konta i logowania się za każdym razem gdy chcesz uzyskać dostęp do witryny, w przeciwnym razie jest to prywatna sieć dla „swoich” członków. Reasumując, Darknet” jest częścią „Deep Web”. Jednakże aby uzyskać dostęp do „Darknetu”, potrzebna jest na przykład odpowiednia przeglądarka. To też zadaniem każdego człowieka jest trzymanie się z daleka od „Darknetu”, ale już nie koniecznie od „Deep Web”. Nie dajcie się wciągnąć w jakieś „społeczności” istniejące w „Darknecie”. Tam nie można ufać nikomu a miejsca tego typu roją się od hakerów. Autor. Tomasz Magielski Fot. Flickr.com / Jernej Furman Wszelkie prawa zastrzeżone.
„Deep Web” i „Darknet” czyli głęboka sieć internetu i mroczna strona nieindeksowanego internetu.